Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shoah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shoah. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2020

41. Potrzeba.

Słoneczko przyświecało z rana. Zrobiłam sobie oko i małżonek w swojej drodze do dużego miasta podrzuca mnie do mniejszego miasta. Potem zaczyna mżyć, ale i tak muszę pochodzić. Przebywanie za długo w nawet najmilszym miejscu działa na mnie wysysająco. Nie chcę sobie wyobrażać, jak to demoluje ludzi, którzy są zamknięci w ujowym towarzystwie. Myślę, że to ważny czynnik ogólnego popieprzenia na świecie — brak rozeznania, że siedzenie na dupie uszkadza mózg. Kij w oko tym, którzy myślą, że więzienie to wakacje.

Przed wyjazdem słuchaliśmy Petera Hammilla Fool's Mate (1971). Po powrocie do domu dokańczam The Silent Corner and The Empty Stage (1974). Kot, który do tego momentu spał na łóżku przy otwartym oknie, zjadł swoje pâté od mamy do czysta i wyszedł drzwiami jak człowiek. On wie.
___
edit 23:40 Noc spowiła wszystko absolutną, mokrą ciemnością. Tatuażysta z Auschwitz Heather Morris (Marginesy, 2018) — zasiadłam do książki dziś po siódmej, pod wpływem przemówienia pana Turskiego podczas obchodów 75-tej rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz. Skończyłam o 23:29, pomimo półgodzinnej przerwy w trakcie. Mocna historia słabo opowiedziana, zyskuje trochę punktów w kategorii "przygoda".