Lekki stresik zaczyna mnie dręczyć, że w zasadzie to nie wiem z czego będzie egzamin za tydzień. Chciałabym wykuć, ale co tu jest do wykucia? Takie tam pierdele rozmyte. Aż nawet wynalazłam w Otchłani Przeszłości stare testy Czesiowe, i jak tak teraz o tym myślę, to sporo pytań może być podobnych. Pisu pisu z Marchwą, wspierająco. Przesłałam jej moje archiwalia i sama też czytam. Kiedyś to była silna grupa wariatek, a teraz tylko my dwie dziergamy, sieroty.
Kochany wrócił w sam raz na obiadek i objuczony prezentem, bo wymienił za małe spodnie Dolce&Gabbany na dwie pary dżinsów Ripley, znowu dla mnie (czarne model anbass i szare model grover, obydwa fajnie na mnie leżą).
Mailem dostałam nowy covid pass, z datą trzeciego szczepienia. Z innych wiadomości, tym razem smutnych, syn Sinéad O'Connor nie żyje, znaleziono go wczoraj gdzieś w Bray, prawdopodobnie samobójstwo. Region jest piękny, miło mi się kojarzy, tragiczne, nierealne, że można chcieć się zabić akurat w takim miejscu.
___
edit Sunday 12:00 Gdzie ty widzisz czarne? pyta małżonek w niedzielę przed południem. Patrzę, faktycznie czarne tylko oczami duszy mojej. Niebieskie.





















