Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez laktozy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez laktozy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2026

2278. Gnieździmy się.

Fryzjer (podcięłam włosy, zostały wyraźnie skrócone, poza tym mam mikrogrzywkę), Kot (zapobiegliwie u mnie tylko sencha), spacer w parku. Pogoda i samopoczucie sprzyjały, więc rundka wokół stawów zrelaksowała mnie. W czasie spaceru słyszeliśmy w lesie nawoływania drapieżnych ptaków (z niejakim wahaniem obstawiałam jastrzębie). 


Testuję aparat w smartfonie, jestem zadowolona z podmianki ajfona na samsunga. Z innych: w ciągu całego dnia testuję hipotezę dotyczącą diety bezlaktozowej (niechętnie, gdyż w lodówce śpią bardzo laktozowe ciasta).

Po powrocie na wieś spacer na cmentarz z bajpasem do wsiowego sklepiku po wkłady do zniczy. W domu drzemka, oraz spotkania międzygatunkowe. Dziewczyny z czarnej bandy rozwijają się; Frania jest zdecydowanie mniejsza, a ponieważ rodzice w jej przypadku obawiają się zabiegu sterylizacji, dziewczyna ma ruję i zawodzi jak nieszczęście, w nocy jest to dość uciążliwe; Józia jest znacznie większa, wygląda na zdrowszą, ale zauważyłam dzisiaj, że łysieje na nosie i w kącikach oczu. 


Zerkamy na kolejne odcinki MM (przed seansem wyświetlono planszę "tylko za zgodą rodziców", Fred poszedł więc do mamy, zgody nie dostał ;)). Skończyłam czytać Vaim Fossego (ArtRage, 2026). Od czasu do czasu sprawdzam przez kamerę jak mają się koty u nas w domu. Na jutro planujemy wyjazd, jeśli pogoda i zdrowie dopiszą.