Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tezeusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tezeusz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 marca 2026

2277. Baba ze wsi.

Około północy czasu lokalnego na MOPie Wiśniowa Góra zajadamy hot dogi, a wpół do trzeciej stoję w lesie przed zamkniętą bramą i się chichram, bo mama się chichra. Rzeczone parówki:

W drodze, już w lasach przed wsią, trzy razy Kochany zwalniał dla bezpieczeństwa spacerujących saren. Piękna jest noc. Po trzeciej układamy się do snu, niezbyt długiego (za kilka godzin mama wyrusza do pracy, Maksiu plącze się pod łóżkiem, koty wymieniają myśli). Dopiero w świetle poranka, przy pierwszej herbacie otwieram paczki skitrane za łóżkiem. A w nich ładne rzeczy, Empikowe prezenty od Kochanego (Rudzka jeszcze bożonarodzeniowa, paczka gdzieś się wówczas zawieruszyła):

Cuda z Tezeusza (jestem pod wielkim wrażeniem, wszystko było opisane na stronie antykwariatu bardzo adekwatnie):

Oraz inne dobra kultury:

La la la, Vaim zaczęłam czytać. Oraz dużo spałam w południe (Kochany wyjechał do Tcy sam, zamówił mi na jutro fryzjerkę i kupił w Kocie herbatę jaśminową). W outficie baby ze wsi spędziłam cały dzień w domu rodzinnym. Zajadając bułeczki obejrzeliśmy MM (początek czwartego sezonu). Teraz zerkam na Zemstę z Gajosem. 

Anne przesłała dwa zdjęcia myszowe, dziewczyny ujęte w pozach klasycznych, oraz kupiła mi kartę SD (w przyszłości będę mogła zdarzenia domowe nagrywać). 

Czytam, oglądam, koty głaskam, piję dużo wody, epatuję.