Słonecznie i ciepło. Kiedy z rana czekałam na autobus, Fred dopiero zjeżdżał do hrabstwa, potem spał większość dnia, obudził się tuż przed tym, jak wróciłam do domu. Siedzimy więc i nie możemy się nagadać. Słuchamy muzyki, sprawdzamy na mapie, gdzie jest Nutbush, oraz na jakiej ulicy w Drołdzie samochód zabił przechodnia, a z jakiego budynku w Dundalku komuś innemu spadły na głowę cegły. Nina Hagen. Klaus Nomi. Purcell. Megadeth. Przez to wszystko jeszcze nie wiem o co się mam zapytać faceta z którym sama umówiłam się na jutrzejsze spotkanie.
Ten budynek ze spadającymi cegłami warto zlokalizować dla własnego bezpieczeństwa.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, w tym mieście akurat nie za bardzo spacerujemy, ale rzeczywiście było to niecodzienne wydarzenie.
Usuń