Uwielbiam tutejsze letnie, jasne noce. O piątej rano na chwilę otworzyłam oko i wydawało się mi, że jest siódma. Fred wyjechał do Dublina, u mnie kilka godzin home office'u (najpierw spotkanie na zoomie, potem klikanie).
Wieś pachniała latem (może poza okolicami Robertosa, gdzie pachniało frytkami na starym oleju, jak zwykle). Kiedy nie mogłam (nie umiałam) uaktualnić strony internetowej, po prostu dałam sobie spokój z pracą, zamknęłam laptopa z hukiem i poszłam na spacer. Nie mam dzisiaj za grosz poczucia sukcesu, za to mieszkam w pięknym miejscu. Zatrzymałam się przy kawiarence, do flat white dokupiłam ciasto marchewkowe i dłuższą chwilę siedziałam obok małego pieska, popijając kawę i patrząc na morze. W oddali czekały na przypływ dwa wielkie statki. Ilość ludzi na plaży w sam raz, nastrój miejsca również (w głośnikach leciały przeboje R&B/disco z przełomu lat 70-tych i 80-tych w rodzaju Shalamar I Can Make You Feel Good), i chociaż pogoda była bardzo irlandzka (niby słońce, ale zacinało chłodnym wiatrem), w miejscu w którym przycupnęłam można się było wygrzać i zrelaksować. Kupiłam dwa steki na obiad (€19!), potem, już w domu zajadając się wielką michą fasolki po bretońsku obejrzałam, co tam prawi Gosia. Przez pracę online dzień się mi rozlazł w szwach, nie miałam czasu pomyśleć o innych zadaniach, które też czekają. Kiedy Kochany wrócił do domu (przywiózł mi różany bukiet), wspólnie złożyliśmy życzenia Wu. Zbieram komórki mózgowe z podłogi, jeszcze się dzisiaj przydadzą.
Ja też chcę mieszkać na wsi, nad morzem i w ogóle protestuję przeciwko wszystkiemu, bo tak dzisiaj mam.
OdpowiedzUsuń@FrauBe, wieś się mnie trzyma, a ja wsi :)
UsuńNiech zgadne! Chcesz nas nauczyć irlandzkiego. 😉
OdpowiedzUsuń@MaB, :D chcę sama siebie nauczyć irlandzkiego, a przy okazji przez tydzień mieć z głowy wymyślanie tytułów blotek
UsuńW kwestii zapachów - wąchałem niedawno rzepaki i wydało mi się to cokolwiek nieprzyjemne. I tak się teraz zastanawiam - kiedyś uprawiano inne gatunki, które pachniały lepiej, czy gust mi się zmienił?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, może pojedynczy rzepak jest zwyczajnie słodki, ale całe pole to dla mnie za dużo i chyba zawsze tak było :)
Usuń