Chwila na google meet z dr Pierzastą zamieniła się w godzinną rozmowę. O wiele więcej nie wiem, ale pojawiła się inspiracja, a po wirtualnym spotkaniu odwiedziłam stronę uczelni i upewniłam się, że na razie wszystkie zapowiadane w tym semestrze przedmioty mam online. Może uda mi się jakoś przemknąć. Na razie, po zjedzeniu śledzika w śmietanie, delektuję się myślą, że Miły jutro też ma wolne i będziemy się w łóżku trącać dupkami.
Jednorazowy neologizm.
OdpowiedzUsuńSpróbuję go trochę poużywać. Kto wie ;)
Usuń