Mogłabym spać i spać. Wczorajsza krótkość wpisu nie wynikała ze stanu poniedziałku (który był udany), a z zupełnego energetycznego wyzucia. Wieczorem miałam siłę przeczytać dwa pytania egzaminacyjne (z prawie dziewięćdziesięciu obowiązkowych). Podgrzewam śniadanie. Na nogach najcieplejsze skarpety (to mi mózg podpowiedział po ściągnięciu się z wyrka. I tak dobrze. Wczoraj bez pomocy Freda zaspałabym do pracy).
___
edit 8:39 Czarna i możliwie najwolniej robiona kawa. W tle kwartet fletowy nr 4 Mozarta, Rondo, Allegretto grazioso.
___
edit 19:00 weterynarz przypomina nam esemesowo, że Ryszard powinien być zaszczepiony. Słusznie. Zobaczymy, kiedy się nam uda wstrzelić to wydarzenie w grafik (Kochany ma wolne dopiero w piątek). Oprócz tego znużenia ciąg dalszy. Ponieważ nie jestem w Centrum jedyna, w czasie lunchu dochodzimy do wniosku, że to wpływ zmiany pogody na zimniejszą (zgadzałoby się też ze stanem kota, który rano wcale się nie pali do kocich patroli).
wtorek, 3 października 2023
1387. Trzeci października.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Uczyć się! Ze spania to nic nie będzie!
OdpowiedzUsuń@MaB, proszę, nie zwracaj się do mnie nakazami. Nie jest to ani miłe, ani skuteczne :)
UsuńJa Ci nie każę, tylko dobrze radzę. 😀 I najlepiej rozłożyć pytania na poszczególne dni.
Usuń@MaB, swoją prośbę wyraziłam, jak sądzę, wystarczająco jasno (o unsolicited advice też pewnie słyszałaś).
UsuńWystarczająco :), ale będę tu zaglądać. ✌️👀
UsuńTeż mam teraz Mozarta w tle. Koncert jakiś na orkiestrę, symfonia KV 543. I spać mi się chce, chociaż położyłem się wczoraj po 23, a wstałem dziś około 9:45.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, w kawiarni do której czasem wpadam przed pracą mają stały soundtrack, i akurat o poranku przewijają się u nich utwory instrumentalne. To było chyba to wykonanie.
UsuńPrzyjemny fragment, wykonawców nie kojarzę.
Usuń