Zwierzątka domowe są źródłem bezustannych obserwacji. Niuniusia głównie śpi (zazwyczaj w łazience), słabo już funkcjonuje, na poważnie przejęła rolę seniorki kociego rodu. Jaga chyba zdrowieje, dużo je, zaczęła porządkować swoje nastroszone futerko. A to inna dziewczynka, łatwo ją pomylić z Mruczysławem:
Zosia bardzo urosła, najczęściej biega po ogródku i nie pcha się pod aparat.
Po południu Vera 14.1, z Amandą Root. Po raz kolejny znika też pan Davenheim, 2.5. Na kanale History kocopoły o starożytnych kosmitach (seryjnie, ostatnio sprawdzam, czy wypowiadający się naukowcy są Amerykanami — jeśli tak, na wstępie przyznaję im trzy punkty ujemne z wiarygodności).
Czytelniczo, po zakończeniu bibliotecznej Eileen, zaczęłam czytać Fossego, Morning and Evening (ebook z zasobów własnych, króciutki, dobry, jak zwykle wybitnie egzystencjalny).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.