Strony

czwartek, 27 października 2022

1046. It's a wolf.

Noc, podobnie jak wczorajszy dzień, przeleciała mi szybko. Najpierw czytałam popijając herbatę, potem nie mogłam zasnąć (pewnie z powodu herbaty), następnie ok. trzeciej nad ranem przyjechał Fred. Wydawało się, że właśnie kładł się obok, a potem nagle zabrzmiał budzik. Ostatnio do pracy maluję się pomadką Maison Marais, więc wychodząc ucałowałam śpiącego królewicza. Taki ucałowany przyjechał do mnie po południu, w nowej kurtce Barboura.

Wzięłam dzisiaj do pracy maskę wilkołaka, którą kupiliśmy 4 lata temu na nasze pierwsze Halloween, i używałam jej jako czapki. It's a wolf, powiedział ekspercko chłopiec z grupy młodzieży mijanej w drodze do polskiego sklepu. Wcześniej w Centrum mieliśmy lokalną imprezę halloweenową, robiliśmy zielone muffinki z pomarańczową kupą kremu on top i był quiz świąteczny z mnóstwem śmiechu 

(np. jeden chłopiec, Mark, zrobił zestaw pytań do literowania i zadając kolejne "literówki" mówił słowa z dublińskim akcentem). Byłam w drużynie z Saren, Lorejn i Safron.

Ach, Fred kupił sobie kurtkę w rydzowym kolorze, ale mnie też dostał się prezent Barboura, granatowa, letnia sukienka w białe paski. Kochany twierdzi, że to na barbórkę prezent (musiałam sprawdzić, kiedy jest barbórka).

Teraz mi sie przypomniało, że jeszcze we wtorek widzieliśmy młodzieńców targających palety na ognie rozpalane w noc Samhain. Suuuper. Po obiedzie (Fred gotował) obejrzeliśmy przedostatni odcinek Zmienników, który wzruszył mi męża. Potem trochę ćwiczyłam. Potem słuchaliśmy Perfectu i Kochany mi powiedział, że mam śliczną buzię. Ja sobie myślę, że na zdjęciach robię miny jak Dale, jeden z pręgowców amerykańskich Disneya. Ale to tak ze szczerego serca, więc raczej pozytywnie.

4 komentarze:

  1. Aha. Muszę kupić jakieś cukierki na Halloween, bo pewnie w tym roku będzie więcej dzieciaków łażących po domach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w zeszłym była jeszcze pandemia, więc może rodzice na bardzo puszczali dzieci na żebry. A teraz już nikt o covidzie nie pamięta.

      Usuń
    2. Aaa, myślałam, że to bardziej refleksja o rewolucyjnych zmianach mentalności narodu polskiego :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.