Strony

wtorek, 9 maja 2023

1240. Łeb konia.

Anna nie wygląda dobrze. Zapukałam do niej, kiedy po skończonym irlandzkim człapałam nad morze. Zapisałam mój numer w jej telefonie, bo gdzieś go zgubiła, zapytałam, czy trzeba jej coś kupić. Chodzi o lasce, chwiejnie jak jakieś jednodniowe stworzenie wyklute na wiosnę, podobno bierze bardzo dużo leków. Niedobrze. W drodze chwilę czatowałam z Anitą, która jak zwykle pomykała gdzieś z dwoma psimi towarzyszami. Na plaży zaś spokój, byłam jednym z nielicznych piechurów. Jest sezon na rozmnażanie, znalazłam trzy takie gniazda:

Kochany wrócił do domu pół godziny po północy, a rano wybył bardzo wcześnie. Przynajmniej powrót był o ludzkiej porze i razem zjedliśmy późny obiad. 

Miałam nie zaglądać do MyHeritage przez jakiś czas, ale jak się skusiłam, oczywiście lekko mnie zassało. Przypadek Anny Szydłowskiej z domu Kowalskiej ciekawy. Statystyka studencka też interesująca, tylko czy ktoś to doceni? Zamiast sensu wychodzi łeb konia.

2 komentarze:

  1. Ja już chyba genealogię całkiem sobie odpuściłem. Same nazwiska z gołymi datami, bez jednej nawet anegdoty o przodkach - po co mi to, kogo to zainteresuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, zadajesz pytania na które znasz odpowiedź. Kiedy spotkasz osobę ze swojej rodziny taką jak ja, to ją zainteresuje. Odpuściłam sobie na jakiś czas, bez narzędzia pewnie za wiele bym o tym nie myślała.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.