Późna pobudka, odprawa, śniadanie, pakowanie, plan: wyjechać na kawę, obiad z rodzicami, powrót, dopakowanie, wyjazd na lotnisko. Plan został już częściowo zrealizowany, w drodze na kawę towarzyszył nam tatko, zaś do Teorminy udaliśmy się po trzeciej, gdy mama skończyła pracę. Po obiedzie wróciliśmy do domu, żeby chwilę posiedzieć. Mamy zaproszenie od Ka na jutro, skorzystamy, jeśli nie pokona nas zmęczenie.
___
02:18 (wtorek) cała procedura od wykaraskania się z samolotu do wskoczenia pod kołdrę zabrała mi około dwie i pół godziny. Czas na sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.