Kochany musiał z rana jechać do pracy, ale spakował ubranie na zmianę, bo wieczorem pojawiała się bardzo przyjemna okoliczność: premiera Rusalki Dvořáka. Ponieważ trzeba było dojechać do Bord Gaís Energy Theatre na piątą, mąż zorganizował się tak, żeby wcześniej skończyć szychtę. Spotkaliśmy się po trzeciej (zabrałam się do Drołdy z Anne, czekając wypiłam kawę, skoczyłam do Tesco po ulubione ciastka).
Nie udało się nam załapać na kawę przed spektaklem, najpierw kołowaliśmy w pobliżu opery w poszukiwaniu miejsca parkingowego, potem w dwóch kawiarniach to samo, tłok.
Jennifer Davis w roli tytułowej, Ryan Capazzo jako Książę, Michelle DeYoung (Ježibaba), Ante Jerkunica (Vodník), oprócz tego Giselle Allen (w zeszłym roku była Sentą w Latającym Holendrze), Benjamin Russell (widzieliśmy go niedawno w The Cunning Little Vixen), Rachel Croash, Sarah Richmond i Alexandra Urquiola. No i proszę was, wszyscy śpiewali po czesku! Bardzo ciekawa adaptacja.
W domu przed dziesiątą, dopijamy, dojadamy; niedziela przebiegła błyskawicznie nie zostawiając czasu na odsapnięcie, dobranoc państwu.

Marzę o operze, ale w naszym mieście jej nie ma. Operujcie się podwójnie za mnie! 😘
OdpowiedzUsuńNie martw się, w naszym mieście też nie ma opery, zwłaszcza że mieszkamy na wsi! Korzystamy z wynalazku zwanego automobilem!
Usuń