Mogę to sobie wytłumaczyć życiem w dwóch przestrzeniach czasowych, polskiej późnej wiośnie i irlandzkim lecie z fujową pogodą. Po głowie snują mi się idee nie wiadomo o czym, Kochany też w nienajlepszej formie, oboje nie potrafimy się dogadać, gdzie w Drołdzie jest "rondko" przy szkole ;). Po wieczornych wykładach online jemy wege pizzę z M&S (może warto częściej kupować, bo dobra) i słuchamy Ombra mai fu w kilku różnych wykonaniach.
I kto śpiewał najlepiej? Macie faworyta? Albo faworytkę.
OdpowiedzUsuńOczywiście: KLIKNIJ BY SIĘ PRZEKONAĆ ;-)
UsuńDoskonały wybór! :D
Usuń