Strony

piątek, 20 maja 2022

885. Dezydery z Żegocina.

Zamiary były takie, że pojadę z Fredem do Kildare Village i po jego pracy spędzimy popołudnie gdzieś. Obudziłam się o czwartej, wcale nie byłam senna, ale nie zabrałam się z mężem w drogę. Wstałam i porozmawialiśmy, potem zapadłam w kilkugodzinną śpiączkę przerwaną dopiero ok. dziesiątej. Zażegnałam na szczęście zapalenie krtani, które wczoraj mi się zaczynało, ale nadal czuję się słabo. Spałam też w ciągu dnia, Kochany zastał mnie w łóżku i doradził, żebym zrobiła sobie test (wyszedł negatywny).

Mąż był po pracy tak zrypany, że w ramach relaksu chwycił za tomik poezji (takie rzeczy tu się dzieją ;)), który dostaliśmy od ciotki Mery, Dwie połówki jabłka (2020), bo leżał na biurku, czekał na ten dzień. Jak tytuł w zasadzie zapowiedział (to może trzy połówki jabłka, ku**a!), matkoboskoczynstochowsko, wracamy do tej "poezji" przez resztę dnia, dwa pierwsze wiersze zostały nawet odczytane szwagierce (Fred zadzwonił do Usz po obiedzie, chciał wybadać kwestię Wu, zamiast tego dowiedział się, że ostatnie zmęczenie siostry okazało się covidem. No i "poezja" natenczas była czytana, oraz w kamerce pokazał się kot). 

Czyli ogólnie nie jest najgorzej, pośmialiśmy się nawet, tyle, że nic mi się nie chce. Jak ktoś ma ochotę na solidny zastrzyk grafomanii (ta kobieta w ciągu 20 lat wydała ponad 400 tomików!), polecam Załęską Bogumiłę Konstancję, prawnuczkę Aleksandra, który był mężem Antoniny, ojcem Eleonory, która wyszła za Jana, brata Andrzeja, który walczył pod Dezyderym Chłapowskim z Żegocina ;)

2 komentarze:

  1. Oj, coś czuję, że zazdrość przez ciebie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, a juści! 😉

      A poważnie mówiąc, każdy ma prawo do własnej ekspresji, zresztą może tej pani "poezja" w czymś pomaga, bo taki nagły wybuch twórczości po roku 2001 jest zastanawiający. Z pewnością może ona dostarczać wiele radości czytelnikom 😁 Na dodatek pani jest przedstawicielką rydzykowej prawicy, czyli wie jak być powinno oraz wspomina przodków (wybitnych, oczywiście) i z biegiem lat coraz bardziej jest przekonana, że sama jest wybitna, więc rozumiesz, że to nie ostatni jej tomik jaki przeczytam w nudne wieczory 😄

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.