Kochany zajęty był przepychaniem dalej swojego projektu filmowego, zgłaszaniem do konkursu, i takie tam inne. Ale przyjechał po mnie do pracy i nawet chwilę jeszcze połaziliśmy po mieście szukając w deszczu dnia wczorajszego. Jak się okazało, można u nas kupić stojaki na winyle, ale już pudełka na pojedynczą płytę dvd niekoniecznie. Czyli nie tyle jesteśmy retro, co zwyczajnie zapóźnione z nas staruchy 😁 Jakby na potwierdzenie tego faktu Fred kupił mi ciepłe kapciuszki na zimę.
Wieczorem w końcu się rozpogodziło (na pohybel całodziennej chlapie), po obiedzie pyszniastym trochę czytałam na jutro, chociaż zajęcia są kilkaset km w prawo i nie wiem jeszcze, kiedy je odrabiam. Film balkonowy (2021) Piotra Łozińskiego był oglądany, przez pierwsze kilkadziesiąt minut we dwoje, potem małżonek wymiękł. Może jestem zbyt wymagająca, ale za dużo metafory życia jest w tym widoku na ulicę z balkonu przy Walecznych 17. Dłużyzny są, znaczy.
A na Amazonie nie ma? Tych pudełek na dvd.
OdpowiedzUsuńNa Amazonie jest wszystko, ale chodziło po prostu o kupienie gadżetu na mieście.
Usuń