Strony

piątek, 25 sierpnia 2023

1348. Zmęczenie.

How can I make people recycle? rano dwaj starsi panowie w kawiarni przy stoliku obok ratowali świat. Jeden wyciągnął arkusze ze szkicem ... komiksu i pokazywał drugiemu jak ostatnio spędzał czas.

Lorejn odchodziła, więc po południu był lunch pożegnalny w Il Forno. Przyłączyłam się ... w końcu i tak trzeba było coś zjeść (połowę pizzy, jak się okazało, darmowej, przywiozłam do domu). Ale dzień pracowniczy zmarnowany, nie zrobiłam nic cudzego ani własnego (podniesiony z ekscytacji głos Lorejn wwiercał się mi w mózg). O tej porze nie mam czym myśleć, żeby zrozumieć co napoprawiałam w statystyce, więc tekst zostanie wysłany jutro. Kochany też bardzo zajęty, a ja tak odmóżdżona, że zapomniałam mu powiedzieć: skarpety są! Po powrocie zastałam pod drzwiami przesyłkę zapakowaną w plastikową torbę. Sądziłam, że to kurier taki zmyślny, ale nie. Anna do mnie zadzwoniła (z bingo), czy już wróciłam, bo opakowała mi pudło, żeby nie zamokło. Sąsiedzi w tym kraju ;) A skarpety suche. Dobra, koniec story time (tylko jeszcze zapiszę, że do Zbynia machałam i Zbyniu do mnie).

2 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.