Strony

czwartek, 24 sierpnia 2023

1347. Jeszcze trochę.

Na plaży mnóstwo słonowodnych odpadów (patrz poniżej i znajdź martwego ptaka), może dlatego tuż przy brzegu pracowicie pyrkoliły dwa krewetkowce-drapieżniki (widać, że prąd przygnał plątaninę morskich domów).

Najpierw kupiłam flat white, potem udałam się w kierunku zacisznego zakątka, gdzie ostatnio lubię przestawiać kamienie i przy okazji znalazłam na plaży €5. Po powrocie ze spaceru chwilę czatowałam w ogródku z Anną jeszcze raz objaśniając jej grafik naszych wyjazdów i przyjazdów. Wyprałam bluzę z Buddą (może wezmę na podróż). Pozamulałam przed ekranem (Kochanem psuje się laptop, trzeba mu kupić nowy, więc sprawdzałam różne modele). A w sumie chodzi o to, że rano miałam pracować z Gronją, ale antycypowałam jej spóźnienie (i w efekcie brak pracy dla mnie). Zrobiłam bardzo słusznie i chwalebnie z tym spacerem, bo faktycznie nie byłam potrzebna.  

Kochany tymczasem rano wyjechał z domu rodziców do Jeleniej. Już pokazywał jakie ładne mają talerzyki do ciast w jednej z kawiarń (ciasto zostało wcześniej zjedzone). Teraz Fred jest w domu, gdzie spędzi kilka nocy, i z okna widzi Bóbr (wierzę mu na słowo, bo na razie tylko ciemność). Tęsknię. Piszę. Medytuję.
___
edit 21:10 dzień był naprawdę piękny, pachnący późnym sierpniem. Widać jak niepostrzeżenie umknęła gdzieś większa część lata i o tej porze zapada już zmrok. Powoli cichnie szum dochodzący z głównej ulicy; w oddali dzieciaki kończą podwórkowe rozróby; u sąsiadki słychać włączony telewizor; w niektórych oknach rozbłyskuje światło żyrandoli. 

13 komentarzy:

  1. Ale ta kafejka na plaży jest fajna. Widzę, że pogoda dopisuje. Morze spokojne ludzie sobie spacerują... To kiedy polecisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB, rzeczywiście, dobry był pomysł z jej otwarciem (niektórzy obsługujący, dzieciaki ze wsi i okolic, potrafią zrobić naprawdę niezłą kawę). Dzisiaj było miło, ale tutaj jest zmiennie, więc jutro może być zupełnie inaczej. Kiedy zacznie się mój urlop ;)

      Usuń
    2. Czy czujesz, że to Twoje miejsce na ziemi? Czujesz przynależność do tego miejsca? Czy dom jest tam, gdzie Twoi bliscy? Jak to jest?

      Usuń
    3. @MaB, co zainspirowało Cię do tych pytań?

      Usuń
    4. Nic takiego... Po prostu przyszło mi do głowy, że masz wiele domów.
      No i chciałam Cię też przeprosić, bo ostatnio dyskusja na moim blogu o tym ostatnim filmie, który obejrzałam, nie przebiegła tak jak planowałam.
      Jego tematyka i mój fatalny humor po nim przełożył się niestety na treści. Masz oczywiście prawo myśleć inaczej, ale dyskusja jest wtedy wartościowa, kiedy każda ze stron coś wnosi/wynosi, a nie kiedy na siłę przystaje przy swoim zdaniu i niepotrzebnie się zacietrzewia.

      Usuń
    5. @MaB, tak jak Ci kiedyś napisałam (albo tylko pomyślałam), rzucanie serii pytań to nie rozmowa (albo inaczej: brzmi to niesamowicie nienaturalnie, trochę jak rozmowa z botem). W rozmowie "międzyludzkiej" zazwyczaj zachodzi wymiana informacji i poglądów.

      Jeśli chodzi o przeprosiny, to mnie zaskoczyłaś. Bo nie wiem za co mnie przepraszasz i nie czuję się niczym obrażona. Wydawało się mi, że temat został wyczerpany: Ciebie film poruszył, ja wątpiłam w jego jakość, na dodatek, gdy faktycznie zaczęłam o nim czytać okazało się, że to jakieś narzędzie propagandy politycznej (Pomarańczowy zorganizował jego pokazy), ale nie było sensu tego ciągnąć, skoro nie byłaś zainteresowana wątkiem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. @FrauBe, tak; najpierw jeszcze jeden dzień w pracy oraz czekam na kociego opiekuna, który w przyszłym tygodniu przylatuje na wyspę :) W tym czasie Kochany robi swój projekt, potem spotykamy się i resztę czasu w Polsce spędzamy razem

      Usuń
  3. Dawno nie byłam na plaży i wątpię, by mi się jeszcze zdarzyło. Tym bardziej miło popatrzeć :)
    Niedługo tęsknota minie i będziecie się cieszyć odpoczynkiem wspólnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowa A., mamy plażę w odległości spaceru i jest to fajna sprawa (w Polsce dzieliło mnie od morza jakieś 450 km). Dlaczego nie wierzysz w swoją podróż nad morze?

      Jeszcze kilka dni.

      Usuń
  4. Widziałem u siebie martwego ptaka powieszonego na żyłce nad ścieżką, ale nie pomyślałem, by zrobić mu zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, zrobiłam zdjęcie rumowisku na plaży, ptak po prostu był w tym rumowisku. Gdybym zobaczyła martwego ptaka powieszonego nad ścieżką, przede wszystkim zastanawiałabym się, czy to jeden nędznik w okolicy (właściciel żyłki), czy jest ich więcej.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.