Strony

piątek, 21 sierpnia 2026

2439. Sensacje & bobki.

Ziąb. W mieście o poranku odczuwalne około 5 stopni. W perspektywie miałam grzebanie się we wczorajszych papierach, układanie ich do folderu w zupełnie innej kolejności, bo takie są życzenia TPTB, więc ... najpierw zaprosiłam Kochanego na kawę ;) Na tej to kawie zerknęłam do gazety lokalnej, dowiedziałam się (za) ile to ostatnio przejęto narkotyków w naszym hrabstwie (jak zwykle skitranych gdzieś po kantrysajdzie) oraz że w porównaniu ze średnią krajową miasto ma dwa razy więcej nielegalnych fajek w obrocie. Fascynujące.


Zadzwoniłam do tatki, odebrała mama (zapomniałam, że zrobiła sobie dwa tygodnie urlopu); potwierdziło się, że Filemon nie wrócił i pewnie już nie wróci, mama uważa, że zabił go sąsiad z naprzeciwka, miastowy z nową odkrytą pasją do sadzenia pomidorów. Może tak, albo i nie, pewności nie ma; wiadomo, że Filemon mu przeszkadzał, zachodził na jego działkę. Tatko przestał się odzywać do sąsiada.

Kryptonim Maks z peerelowskiego teatru sensacji (1969), Karewicz, Englert, Horowianka :D Taki mam stan umysłu pod wieczór ... Kochany poszedł spać przed dziewiąta, bo czuł się tak sobie, a jutro musi do pracy. Siedzę z koteczkami w Kuchniosalonie — dziewczyny tropią przetrącone muchy, podczas gdy oglądam zdjęcia kup drobnych ssaków w celach porównawczych. Gdyż dochodzenie w sprawie bobków continues ... otóż hipotezę mam, że odwiedza nas zając: jego bobki też są okrągłe, zające jednak nie tworzą stałych grup i nie kopią nor, więc łatwiej przegapić ich wizyty. Siedzę, czytam o cekotrofii, panna Maniuśka zajęła krzesło obok i pozuje:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.