susza
patrzę rano przez okno, a tam w ogródku ... karzeł
nie ma się co dziwić, mieszkamy w Irlandii
czyli robotnicy wpadli rabotać w sobotę, miło (akurat jeden był karłem, zdarza się)
tylko że ... nie nacieszyłam się długo
panowie coś posprawdzali w ogródkach i zniknęli po jakiejś pół godzinie
Kochany w pracy, nad morze wyszłam sama
zachęciło mnie do tego gruchanie grzywaczy i gdakanie drobiu
gdy wywieszałam pranie
wczoraj wieczorem dorzuciłam sobie do stosu książek Wbrew regułom Hjorth
mam to w pedeefie, więc trochę dziwnie się czyta, dobre i to
poza tym zaczęłam słuchać pierwszego opowiadania z tomu Ostatnie życzenie Sapkowskiego
Anne podłamana — Ukrainka wyjechała rano do rodziców, może na stałe
koniec z polowaniami na szpaki w naszym ogródku
Anne jednak szkoda, smutku jej






Sąsiadka ma przecież dwie wasze kotki pod bokiem, to się łatwo może pocieszyć.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, to tak jakbyś powiedział wdowie, że sąsiadka ma przecież męża.
UsuńAle fajności tam zbierasz! A co to jest, te brązowe kulki na brązowym sznurku? No wie, na pewno nie różaniec 😅
OdpowiedzUsuń@FrauBe, jakiś rodzaj wodorostów, może nawet jadalnych :)
Usuń😲
Usuń