... minęła mi na braku poważnych zajęć, snuciu się po domu i rozważaniach
miałam plan zrobienia krokietów
rozeszło się po kościach z powodu małej ilości grzybów w lodówce (w lokalnym sklepiku pieczarek brak; właścicielka pochylona przy ladzie czytała gazetę codzienną)
mała ilość grzybów odegrała zastępczą rolę jako dodatek do reaktywowanego plamiaka
z rzeczy obejrzanych i wysłuchanych:
nieuważnie Midsomer Murders 25.1
uważnie druga i trzecia opowiastka ze zbioru Ostatnie życzenie
rodzice odpoczywają pomiędzy jednym a drugim upałem
rozmawiałyśmy z mamą ponad 45minut
gdy Kochany wrócił z pracy pogoda akurat zmieniła się na siąpiącą radykalnie
daliśmy koteczkom wybór, wyszliśmy w deszcz na trzy minuty
dziewczyny zapoznały się z motywem: papierowy ręcznik dla kota
dobrze, że popadało
ziemia łaknęła deszczu
zauważyłam, że Wiki odbyła chrzest przez zanurzenie
przedziwne bywają ludzkie wybory (chyba przed chrztem zapytała w końcu jaki to kościół?)
Co to jest plamiak? Intrygująco brzmi, przeczuwam, że coś dobrego do jedzenia, mniam!
OdpowiedzUsuń@FrauBe, ryba :)
UsuńWidać, ze Frau Be nie śledzi doniesień medialnych. Inaczej by wiedziała, że nad naszym morzem czasem sprzedają plamiaka jako dorsza (plamiak jest około 30% tańszy).
Usuń@Dariuszu, nie sprzedają tego plamiaka jako plamiaka? To bardzo smaczna ryba, z rodziny dorszowatych rzeczywiście, więc smak podobny.
UsuńNo właśnie wykorzystują, że smakuje podobnie i sprzedają z dodatkowym 30 % zyskiem jako dorsza.
Usuń@Dariuszu, hm ... u nas plamiaka sprzedają jako plamiaka, a dorsza jako dorsza. Oczywiście, były w przeszłości jakieś afery z niewłaściwie opisanymi rodzajami ryb, ale plamiak jest tu popularną rybą, znaną klientom i wcale nie aż tak tanią.
UsuńAle ty kupiłaś surowego - w smażalni czy w restauracji na talerzu plamiaka trudniej od dorsza odróżnić.
Usuń@Dariusz, ale ja nie o tym, tylko o tym, że kupowanie plamiaka jako plamiaka nie jest tu niczym nadzwyczajnym. Podobnie jest z pasternakiem i pietruszką (pasternak nie służy do tego, żeby go sprzedawać jako pietruszka, tylko, żeby go kupić jako pasternak i zjeść).
UsuńNiedziele zasadniczo po to są, by mijały na braku poważnych zajęć :)
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, mąż pracował, więc teoria się sypie :D
Usuń