Strony

sobota, 15 sierpnia 2026

2433. Bobkowym szlakiem.

Oj oj, spałam kiepsko i wogle, z rana trochę się mi nie chciało zwlec, ale byłam bardzo dzielna. I dobrze, gdyż:







Wyruszyliśmy w drogę po dziewiątej, ok. jedenastej zaczęliśmy spacer, ok. pierwszej byliśmy na górze, potem jeszcze zejście i ok. czwartej azymut na naszą wieść. 

Bardziej niż szlaków ludzkich, trzymaliśmy się bobkostrad; góra stała w jesiennej szacie, niżej wielkie paprocie, wyżej fjulytowe wrzosowiska buczące bombowcami. Oj dobre to było, dobre wyjście na świat sierpniowy w kolorach siana, zmęczonej zieleni, czerwieni jarzębin; pogoda w punkt, nie za gorąco, wiało niewiele. Trochę się ludzi nazłaziło, ale też bez przesady; pod szczytem dwie panie nas wyhaczyły, jedna pochwaliła się, że chodziła po Tatrach. Irlandka! 

Mały minus: jakaś menda przytarła nam Babcię zaparkowaną pod świętym Michałem, przytarcie z tyłu na prawym błotniku, niewielkie, ale jednak (żeby cię zatwardzenie chwyciło, a nie puszczało przez miesiąc, cunt!).

Z mamą rozmawiałam krótko, tuż po obiedzie; mama oglądała właśnie na BBC First jak Lady Catherine de Burgh przyjechała do Bennetów, więc nie chciałam jej rozpraszać uwagi ;) Jestem padnięta w miły sposób; i tylko łeb mnie napiernicza (mam nadzieję, że to nie zawianie, tylko tlenu przedawkowanie).

13 komentarzy:

  1. Bardzo fajny taki spacer, trochę dziko i ta kość fenomenalna. Kawałek życia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne foty! A z przetarciem to niestety wszędzie możliwe. Mój grat doznał tego na początku - niebawem oo wyjechaniu z salonu 🫣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Tomku, staliśmy pod kościołem, więc całkiem możliwe, że pół ślepa babcia źle wyliczyła odległość pomiędzy samochodami. No cóż, co się stało, to się nie odstanie ...

      Usuń
  3. Dziwnie się ogląda Twoją relację około jesienną niemalże w momencie kiedy sama wytapiam tłuszcz wakacjując się w temperaturach 30+ w cieniu 😃
    Co to takiego bobkostrady? 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aśka, temperatury 30+ nie dla mnie. Nawet 22 stopnie przy wspinaczce byłyby dla mnie męką (akurat w sobotę było ok. 12-13 °C).

      Bobkostrada — szlak certyfikowany przez owce (approved by sheep = dopóki widać owcze kupy, jesteś względnie bezpieczny; kiedy nie widać owczych kup, pomyśl!)

      Usuń
    2. Follow 🐏🐑💩😉🙃

      Mnie też z wiekiem wysokie temperatury rozwalają, ale też widzę że angielska aura jednak mocno wysysa moją energię i czekam na słońce jak na zbawienie - lekko się smagnąć kolorem, kości wygrzać, jasne niebo mieć nad głową, a nie ołowiane chmury. Jeszcze tydzień w Pl mi został, ponoć ma być nieco chłodniej, ale za prognozą nie nadążysz. Ale fakt, gdybym miała urlop pod znakiem zwiedzania, to zdecydowanie słońca bym unikała 😃

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, tak, na zdjęciach jest do tego mniej słońca niż w realu, więc tym bardziej jesienna aura rzuca się w oczy.

      Usuń
  5. Ale piękne miejsce :) I to kościste znalezisko ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Lidia, pod bokiem; fajnie jest się czasem wybrać razem na łażenie :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.