Oj oj, spałam kiepsko i wogle, z rana trochę się mi nie chciało zwlec, ale byłam bardzo dzielna. I dobrze, gdyż:
Wyruszyliśmy w drogę po dziewiątej, ok. jedenastej zaczęliśmy spacer, ok. pierwszej byliśmy na górze, potem jeszcze zejście i ok. czwartej azymut na naszą wieść.
Bardziej niż szlaków ludzkich, trzymaliśmy się bobkostrad; góra stała w jesiennej szacie, niżej wielkie paprocie, wyżej fjulytowe wrzosowiska buczące bombowcami. Oj dobre to było, dobre wyjście na świat sierpniowy w kolorach siana, zmęczonej zieleni, czerwieni jarzębin; pogoda w punkt, nie za gorąco, wiało niewiele. Trochę się ludzi nazłaziło, ale też bez przesady; pod szczytem dwie panie nas wyhaczyły, jedna pochwaliła się, że chodziła po Tatrach. Irlandka!
Mały minus: jakaś menda przytarła nam Babcię zaparkowaną pod świętym Michałem, przytarcie z tyłu na prawym błotniku, niewielkie, ale jednak (żeby cię zatwardzenie chwyciło, a nie puszczało przez miesiąc, cunt!).
Z mamą rozmawiałam krótko, tuż po obiedzie; mama oglądała właśnie na BBC First jak Lady Catherine de Burgh przyjechała do Bennetów, więc nie chciałam jej rozpraszać uwagi ;) Jestem padnięta w miły sposób; i tylko łeb mnie napiernicza (mam nadzieję, że to nie zawianie, tylko tlenu przedawkowanie).







Bardzo fajny taki spacer, trochę dziko i ta kość fenomenalna. Kawałek życia...
OdpowiedzUsuń@137, kawałek życia tu i tam, fakt ...
UsuńFajne foty! A z przetarciem to niestety wszędzie możliwe. Mój grat doznał tego na początku - niebawem oo wyjechaniu z salonu 🫣
OdpowiedzUsuń@Tomku, staliśmy pod kościołem, więc całkiem możliwe, że pół ślepa babcia źle wyliczyła odległość pomiędzy samochodami. No cóż, co się stało, to się nie odstanie ...
UsuńDziwnie się ogląda Twoją relację około jesienną niemalże w momencie kiedy sama wytapiam tłuszcz wakacjując się w temperaturach 30+ w cieniu 😃
OdpowiedzUsuńCo to takiego bobkostrady? 🤔
@Aśka, temperatury 30+ nie dla mnie. Nawet 22 stopnie przy wspinaczce byłyby dla mnie męką (akurat w sobotę było ok. 12-13 °C).
UsuńBobkostrada — szlak certyfikowany przez owce (approved by sheep = dopóki widać owcze kupy, jesteś względnie bezpieczny; kiedy nie widać owczych kup, pomyśl!)
Follow 🐏🐑💩😉🙃
UsuńMnie też z wiekiem wysokie temperatury rozwalają, ale też widzę że angielska aura jednak mocno wysysa moją energię i czekam na słońce jak na zbawienie - lekko się smagnąć kolorem, kości wygrzać, jasne niebo mieć nad głową, a nie ołowiane chmury. Jeszcze tydzień w Pl mi został, ponoć ma być nieco chłodniej, ale za prognozą nie nadążysz. Ale fakt, gdybym miała urlop pod znakiem zwiedzania, to zdecydowanie słońca bym unikała 😃
Krajobraz mocno już jesienny.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, tak, na zdjęciach jest do tego mniej słońca niż w realu, więc tym bardziej jesienna aura rzuca się w oczy.
UsuńByle nie pod górę!
OdpowiedzUsuń@FrauBe, pod górę, nie inaczej. Ale potem schodziliśmy :)
UsuńAle piękne miejsce :) I to kościste znalezisko ...
OdpowiedzUsuń@Lidia, pod bokiem; fajnie jest się czasem wybrać razem na łażenie :)
Usuń