Strony

piątek, 3 września 2021

626. Drobne przyjemności.

Śniadanie, kawa w ogrodzie, spacer z Maksiem, sortowanie starych ubrań (wyrzuciłam 1/3), wyjazd z tatą do miasta (po mamę), spacer po mieście, zakup trzech filiżanek z zaparzaczami i pyszny sok malinowy. 

Kochany dostał od swoich teściów (a moich rodziców) zaległy prezent na pięćdziesiątkę, zegarek z dewizką. Już sobie w głowie przegląda posiadane kamizelki.

Z innych rzeczy pięknych i owocnych: odnalazły się letnie, górskie buty Freda. Jutro idziemy.

4 komentarze:

  1. oj tak jedzenie na dworze to przyjemność zdecydowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. U nas nie tak często pogoda jest wystarczająco dobra dla takiego rozpasania.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Widzisz zdjęcie kociego raju, tutaj koty za życia dostają takie warunki socjalno-bytowe, że nie chce im się nawet za płot grodzący posesję wychodzić. Tutaj kot nie może być o suchym pysku. Jeżeli tak mówi, to żartem - w nadziei na nadprogramowe łakocie.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.