Strony

środa, 29 września 2021

652. Snujemy.

Obudziła mnie dopiero senna myśl, że obronę pracy dyplomowej będę miała po hiszpańsku (a raczej pytanie chwila, to co ja studiuję?). Może tak na mnie działa spanie w wełnianych skarpetkach? W każdym razie wstałam po dziesiątej, obok łóżka nadal miałam nierozpakowaną torbę z zakupami odzieżowymi z wczoraj (kamizelka Lacoste i lniany nietoperek Phase Eight w różowościach) i prezentem od Freda (czarne rurki Lee). Reszta środy popłynęła błogo (poza ekscytacją związaną z opłatami za semestr). Przed obiadem byliśmy z Kochanym na spacerze, okutani jesiennie w kurtki i czapeczki, a wieczorem obejrzeliśmy kolejnego Blackaddera III

Ryszard wyraźnie zamierza noc spędzić w kuchni. Wprawdzie pogody wystarczyło na dosuszenie prania w ogrodzie, ale o zmroku przy otwartych oknach jest już niemiło. 

Tatko opowiadał nam dzisiaj o zajeżeniu ogrodu. Jeżom się nie dziwię, to dobre miejsce, nie tylko na zimę. Snujemy pomysły, jak sprowadzić tatę do nas na kilka dni.

2 komentarze:

  1. A na Mazurach takie ocieplenie, że znów chodzę w sandałach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, u nas przez jakiś czas będzie ciemniej i mokrzej, z niewielkimi okresami poprawy. Taki mamy klimat ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.