Strony

piątek, 28 października 2022

1047. Rozrywki i pieniądze.

Po pogodowo niespokojnej, wietrznej nocy, poranek jasny i czysty. Ulicami miasta szło mnóstwo dzieciaków poprzebieranych za różności (ostatnia okazja na szkolną imprezę halloweenową przed długim weekendem). W pracy mieliśmy tylko czterech uczniów, pod koniec testowaliśmy nowy escape room (miauczenie kota Ryszarda, w moim wykonaniu, uwiecznione zostało w soundtracku wydarzenia). 

Tak jak wczoraj, przed Centrum oparty nonszalancko przy wejściu czekał na mnie Fred. Poszliśmy na miasto, żebym mogła sobie w końcu kupić kostium kąpielowy i czepek  (nie za bardzo się sobie w nim podobam, ale zwrotów żadnych nie będzie, bo to nie wina kostiumu). Podjechaliśmy na kawę do Costy, miałam też w głowie plan spaceru, niestety małżonek usiadł na mokrym krześle i w takiej sytuacji lepiej było wrócić do domu, żeby wyprać jego spodnie. W związku z tym reszta dnia domowo-podatkowo-serialowa. Bo wysłałam pierwszą wiadomość o przepracowanych godzinach do nowego pracodawcy, przy okazji zajrzałam na stronę revenue i odkryłam, że pracodawca obecny podał błędną datę rozpoczęcia mojego wcześniejszego kontraktu. Gdy zaczęłam zgłębiać, namnożyło się pytań. Oczywiście żadnego z nich nie mogę teraz nikomu zadać, bo już się zaczął długi weekend. Komu urwać łeb?  Sacrebleu!

Skończyliśmy z Kochanym oglądać Zmienników. Usiłuję się odprężyć z różnym skutkiem (i nie ćwiczę, bo mi się nie chce).

8 komentarzy:

  1. Ciekaw jestem, jak kot Ryszard by zareagował słysząc owo miauczenie w escape roomie. "Mamo, mów lepiej po ludzku, ja zrozumiem!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Woland, w ogóle ciekawe czy by się domyślił, że to była moja wersja jego wypowiedzi ;)

      Usuń
  2. W piątek zapomniałem o cukierkach. Obym przy sobotnich zakupach nie zapomniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, czasami muszę jeszcze raz przeczytać swojego posta, żeby zaskoczyć, do czego nawiązujesz ;)

      Usuń
    2. Przyzwyczaiłem się u siebie (i przejąłem manierę), że zadomowieni komentatorzy nawiązują bardzo luźno do moich wpisów (a czasem w ogóle do nich nie nawiązują).

      Usuń
    3. Rozumiem to, tylko pora dnia mi nie sprzyjała :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.