Ostatnio znowu mylą się mi dni. Obudziłam się z piosenką Boys Keep Swimming w głowie, okazjonalnie podejrzewając, że chyba jest poniedziałek.
Przeszłam różne sprawdziany hartu ducha (poszłam na spacer zamiast wstąpić na kawę do Czarnej, zjadłam własne kanapki na lunch zamiast napchać się chicken goujons, które przygotowano na zajęciach gotowania). Od wczoraj wieczór coś mnie brało, pokonałam to w końcu wieczorem, po tym jak mąż mnie nakarmił obiadem i obudziłam się z królewskiej drzemki. Bawią mnie takie rzeczy: Powcerynacy Zarzuciwszy Galaretę na Ramiona ...
Aha.
OdpowiedzUsuń(kabaret Mumio bawił mnie tylko w reklamach Plusa)
@Dariuszu, a wiesz, że ja się tego domyślałam?
Usuń:D
Usuń(cieszę się, że już mnie trochę znasz)