Skończyłam dzisiaj dużo wcześniej, ale do domu i tak zawędrowałam pod szóstą. Najpierw Kochany wpadł do miasta i razem udaliśmy się na obiad w Cedrowych Wrotach. Potem Fred bardzo chciał mi coś pokazać, i pokazał skutecznie. Postanowiliśmy wymienić stary telewizor LG (mąż go dostał w spadku hen lat temu od Ka) na Samsunga 32" (+ był w bardzo korzystnej cenie, + można go łatwo łączyć z internetem). Radość z zakupu się nam rozlała na kawę w Coście (tym razem Aura pochwaliła moją jaskrawą szminkę do ust; nie dbam o to czy pochwała była szczera, ponieważ mam swoją opinię i się jej trzymam), krótki spacer na Ramparts (za bardzo wiało, ale spłoszyłam wszystkie mewy siedzące na barierkach zabezpieczających brzeg rzeki), powrót do Cedar (ponieważ wcześniej niechcący zostawiliśmy tam parasol) i przyokazyjną wycieczkę do księgarni (jest Platon, nie ma Arystotelesa, czy to nie dziwne?).
Z njusów porannych Freda: morfologia później, więc spotkanie z dochtórem przeniesione na początek marca. Wisienka na torcie: tego samego dnia wrócimy do domu we trójkę, ponieważ Wu szybko się zdecydował i już kupił bilety (przylatuje do nas na tydzień).
Oczywiście było składanie i ustawianie telewizorni (w sensie dokręcania nóżek, łączenia przez wi-fi), oglądanie na nowym tv pierwszego odcinka serialu Droga (tak, staroci z Gołasem), rozmowy z rodzicami (moi chwalili się, że dzisiaj mieli na obiad placki węgierskie w restaurancie pod strzechą, a jutro też im się nie będzie chciało gotować, więc jadą do Greka; teściowa przygotowuję się na pielgrzymkę do Fatimy). Każdy coś tam ma swojego i próbuje to składać do kupy (bardzo dobrze!). Na zakończenie dnia czuję się przewiana, mam dreszcze (spróbuję się ogrzać prysznicem i resztkami obiadu).
Niedawno znajomy mi mówił, że nie kupił nowego telewizora, bo odtwarzacza dvd by nie miał jak do niego podłączyć.
OdpowiedzUsuńGdyby mnie kto zaprosił na te placki,
Usuńto bym chętnie poszła.Irsila.
@Dariuszu, Fred też był zainteresowany, czy do telewizora można kablem podłączyć głośniki. Kupiliśmy mały ekran, który na Polakach nie zrobi wrażenia ;).
Usuń@irsila, rodzice sami się zaprosili, od lat po drodze z miasta na wieś stoi karczma (pokryta strzechą). I właśnie wczoraj rodzice zajrzeli tam pierwszy raz w życiu, bo nie mieli planów na obiad.
UsuńBabki telewizor ma tylko 21 cali (i 24 lata) i nie będzie wymieniany dopóki nie padnie.
Usuń@Dariuszu, każdemu wg tego, czego potrzebuje. Nasz telewizor, to był w zasadzie Fredowy zdobyczny (za darmo od przyjaciela dostany, gdyż przyjaciel kupował sobie nowy, w którym zresztą teraz wszyscy razem oglądamy Netflixa)
UsuńNie mam telewizora od lat, zamiast niego akwarium ("Aqua TV)
OdpowiedzUsuń:-))
@FrauBe, my po prostu ekran mamy, niby to odbiornik i nawet się nam włącza jakaś darmowa tv Samsungowa, ale na razie nie wyraziliśmy zainteresowania. Używamy, coby się cieszyć dvd, albo piraty z cda przez wi-fi wyoglądać ;)
Usuń