Strony

poniedziałek, 17 lipca 2023

1309. Umiarkowanie.

Kolejny pochmurny dzień, w którym usiłowałam nie prokrastynować (ze skutkiem dość skromnym). Ryszard nadal jadł oszczędnie i dużo spał. Kochany wyjechał rano do Tallaght, wrócił o normalnej porze. Spędziłam czas pomiędzy genealogią i statystyką, w ciągu dnia dwa razy rozmawiając z Fredem, i raz z mamą. Napływ wieści o rozwojowej sytuacji w dalszej rodzinie niezmiennie mąci spokój myśli (co to się odjaniepawla?). Za to mama bardzo asertywnie nie dała sobie wyrwać piątki i jest już zapisana do innego dentysty (nie jestem jeszcze taka stara!). Poza tym tatko kupił nowy akumulator do naszego samochodu. 

4 komentarze:

  1. A u mnie wreszcie porządniej pada. Może ogórki zaczną u mamy lepiej rosnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, gratulacje. U nas kolejny deszczowy poranek (bardzo ładnie).

      Usuń
  2. Mogę sie pochwalić ŚWIETNYMI wynikami w dziedzinie prokrastynacji. Prokrastynuję już prawie miesiąc, nawarstwiając wszelkie zaległości w pięknym stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, osobiście muszę przystopować z tymi osiągnięciami olimpijskimi ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.