Strony

poniedziałek, 3 lipca 2023

1295. Arghh!

Jeszcze wczoraj z wieczora dochtórka przeczytała mój tekst i odpisała z sensownymi uwagami. Przed chwilą udało się mi w terminie pchnąć ostatnie zadanie TT (z lukami, co mnie martwi, ale snu z oczu nie spędzi, bo są inne sprawy, które zrobią to skuteczniej). Mogę się poczuć jak na wakacjach. Tzn. do jutra rana, bo mam spotkanie z Gronją. Czyli dobrze, nie? A jednak ...

W nocy fatalnie spałam, zresztą Fred również (miałam wrażenie, że co chwilę zrywał się na równe nogi, potem opowiadał mi swój koszmar). Dzisiaj Kochany zaczął pracę w Carlow, i tak się będzie turlał codziennie, aż do piątku, po obwodnicy stolycy klnąc na korki. 

Sekwencja przykrych zdarzeń mniejszych i większych:
Ryszard wędrujący po niedalekim osiedlu (dał się przywieźć do domu dopiero późniejszym wieczorem). Wiadomość o sąsiadce z Nowej Aleksandrii (w zeszłym roku ciągnęła torbę na kółkach po ośnieżonym osiedlowym chodniku; ucieszyła się na nasz widok tak serdecznie, że natychmiast ją polubiłam) — wylew, nie wiadomo, co będzie. Na nocny koszmar, korki, wędrownicze koty, załamane zdrowie miłej kobiety karta bijąca wszystkie inne: śmierć. Kochany zadzwonił do mnie w czasie pracy ... zmarł starszy syn jego ciotecznej siostry. Nastolatek. Widziany przeze mnie raz. Wu o wszystkim informuje, spokojnie, ale tąpnęło nim. Większości musimy się domyślać. 

5 komentarzy:

  1. Życie czasem zmusza nas do refleksji... Refleksji nad życiem i przemijaniem jako naturalną kolejnością rzeczy. Skoro jestem, to przeminę. Jeśli jestem, to muszę i chcę żyć i dam z siebie wszystko, bo powtórki nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB, staram się mieć refleksje częściej niż od jednej śmierci do drugiej. W ogóle od dłuższego czasu jestem przekonana, że powtórki nie będzie. Dlatego jestem tutaj, gdzie jestem. Śmierć tego chłopaka to smutne, zaskakujące wydarzenie, i trudne dla jego bliskich.

      Usuń
    2. W takich chwilach docenia się wsparcie bliskich.

      Usuń
  2. W kwestii kociego pomoru, co to nim niedawno straszyli w polskim necie - ponoć to ptasia grypa na kurzym mięsie. W Wyborczej pisali właśnie, że wykryto kilka przypadków w kupnym drobiu z dużego marketu. Ryszard jest raczej bezpieczny, ale rodzicom (jeśli nie zaglądają do Wyborczej) możesz przekazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, dzisiaj już rozmawiałam, ale zapytam przy najbliższej okazji. Też czytałam o tej ptasiej grypie od kurzyny. Dzięki :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.