Strony

środa, 23 sierpnia 2023

1346. Mąż poza domem.

Kochany obudził mnie pocałunkiem o wpół do szóstej, coś tam do niego marudziłam nieskładnie i tak się pożegnaliśmy. Jego lot był o czasie, więc jeszcze przed południem mąż przesłał mi zdjęcie ze słonecznego lotniska we Wro. Tymczasem, u mnie w pracy tylko 3 w porywach 4 osoby w budynku; cisza taka, że aż dzwoni w uszach. Ponieważ nie było szefowej Centrum, skończyłyśmy wcześniej ze wszystkim plusami tego faktu (obiad z Cedar Gate, zdążyłam na autobus przed trzecią i w ostatniej chwili umknęłam przed deszczem). Do domu. Holowanie opróżnionych koszy na śmieci do ogródka. Herbata. Drzemka. Łączenie się wi-fi z drukarką (działa!) oraz inne tego typu przyjemności. Odpaliłam plik z pracą mgr. Miodzio, nic się mi nie chce.

4 komentarze:

  1. Z tego co wcześniej pisałaś, zrozumiałam, że razem lecicie do Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB, będziemy w Polsce razem, ale udajemy się w tamtym kierunku osobno. Mąż ze względu na specyfikę swojej pracy ma więcej wolnego.

      Usuń
  2. Kobieto, jeżeli budzi Cię pocałunek, to Ty zupełnie nie masz spania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, oj miałam spanie, bo Kochany zaraz wyszedł a mi zgasło światło w mózgu :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.