Strony

wtorek, 30 stycznia 2024

1506. Odtajam.

Zimno. Pierwsze minuty po pobudce strawiłam na ożywianiu osłupiałego termostatu. W końcu jakoś udało mi się włączyć ogrzewanie. 

Przed pracą pobiegłam do Czarnej na kawę. W Centrum było nawet spokojnie (z grupy jakby zeszło powietrze, temperatura bliska zeru może mieć z tym cośkolwiek wspólnego). Przecipiałam czas do trzeciej trzydzieści z przerwą na lunch w Moorlandzie i wyszłam po sprawunki, gdyż w domu też coś trzeba jeść. Gdzieś po drodze rozmawiałam z Bridżet, tyle by się dowiedzieć, że kontrakt mam do sierpnia. Z rzeczy dziwnych, zachciało się mi kisielu pomarańczowego, więc kupiłam. 

Kochany pokazał mi Jelenią i zdał relację z jedzenia pierogów w naszej ulubionej, jeleniej pierogarni. Kiedy w domu robiłam dla siebie obiad, połączyliśmy się jeszcze raz, tym razem małżonek był już w nowym miejscu zakotwiczenia, które będzie mu służyło przez kilka nocy. 

Dzisiaj chill out, żadnych pracowniczych obsesji. Korzystam z tego, że dom wrócił do normalnej temperatury i zajmuję się drobnymi sprawami życiowym i nieżyciowymi w kolejności dowolnej (jedzenie, prasowanie i pranie, gotowanie kisielu, videoczat z rodzicami, lektura).

W drodze z przystanku do domu krótka rozmowa z sąsiadką-Tajką przypomniała mi, że wczoraj minęły 3 miesiące od śmierci Rysia.

10 komentarzy:

  1. Chyba nigdy nie jadem pomarańczowego kisielu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, nie wiem czy rzeczywiście aż tak bardzo warto, ale mnie akurat tego dnia smakował :)

      Usuń
    2. Gotuję kisiele z domowych soków, więc u mnie zazwyczaj są wiśniowe albo porzeczkowe.

      Usuń
  2. (to była errata związana z brakiem ł, a nie korekta sensu komentarza)

    OdpowiedzUsuń
  3. Monika, zadam Ci to pytanie, no muszę, chociaż może wyjdę na głupa, nieuważnego czytelnika, albo co tam innego.
    Co robisz w pracy? Czym jest Twoja praca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Agniecha, bo chyba nigdy się nad tym nie rozwodziłam ze szczegółami. Moja główna praca dokładnie występuje pod nazwą "support worker", a moja aktualna praca poboczna to "tutor". Wychodzi więc na to, że ... wspieram i nauczam ;p

      Usuń
    2. W czym wspierasz i nauczasz? Oraz kogo?
      Wiesz, że nie musisz odpowiadać.

      Usuń
    3. @Agniecha, wspieram w tym, żeby jedni ludzie się nie rozsypali oraz żeby inni ludzie mieli papiery ładnie spięte. Czyli młodszych wspieram i starszych. Uczę tylko młodszych (podstawowych umiejętności IT).

      Usuń
    4. Dzięki. Trochę mi w głowie rozjaśniło.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.