W uchu od poranka Imię róży Eco. Bez napinki, książkę znam, audiobooka będę trawiła dłużej dla samej przyjemności słuchania głosu Gosztyły.
Dzień miałam od samego początku pogodny, bo wiedziałam, że nie muszę niczego przygotowywać; kawusia z Pe, Teresa ogarniała, ja zarządzałam. W domu relaks; spacer z koteczkami, poza tym dość byłam objedzona burrito, więc nie mieliśmy z Kochanym wspólnego obiadu, dojadaliśmy resztki różności. Jedynym cieniem na popołudniu była rozmowa z mamą, która zdecydowanie nie była w nastroju, jest to dla mnie zrozumiałe, ale też niepokoi. Ach, i jeszcze Katlin wspomniała, że po osiedlu przemyka pomysł ścięcia wronich drzew, które patrzą na nas przez okno w sypialni. Że niby za wysokie są, i coś tam coś tam, mogą się przewrócić coś tam. Oj, bardzo jestem na nie.
Skończyłam czytać The Sea Banville'a (Picador, 2006). Zerknęłam na zwiastun Mistrza i Małgorzaty z Augustem Diehlem ... samo wyszło po tym, jak przeczytałam o śmierci Michałowskiego.
O widzisz, Gosztyła czyta też "Światłoczułość". Może to też w jakiś sposób miało wpływ na to, że trochę inaczej ją oceniłam niż Ty?... 🤔🙂
OdpowiedzUsuń@Aśka, jestem w zasadzie nowa w audiobookach, dopiero w tym roku zaczęłam wciągać się na poważnie, więc do tej pory wprawdzie znałam głos Gosztyły, ale bez emocjonalnego przywiązania. "Imię róży" chyba to zmieni :). Ale też w związku z tym rozumiem, że tekst "Światłoczułości" mógł nabrać innego wyrazu. Od lat powtarzam, że książka telefoniczna będzie brzmiała interesująco czytana na głos przez Gérarda Depardieu.
UsuńDwójka (PR2) nadaje teraz listy Witkacego do żony czytane przez Gosztyłę i to jest całkiem fajne a nawet bardzo dobre (jak teatr), ale nie wiem, czy "Imię róży" sprawdza się w ogóle jako audiobook. W wieczornym pasmie w tej samej Dwójce są pamiętniki Paska czytane przez Gustawa Lutkiewicza. Lutkiewicz czyta sam tekst, bez przypisów i to jest zupełnie bez sensu, bo czasem połowy - jeśli jest akurat po łacinie czy w innych językach - się nie rozumie.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, czytałam "Imię róży" kilka lat temu, chyba w Kolekcji GW. Jeśli chodzi o ten audiobook — wciąga, nie odczuwam jakoś szczególnie, że potrzebuję dodatkowego tłumaczenia (inna sprawa, że dla mnie sytuacja w której przerywam słuchanie i dogooglowuję interesujące treści jest czymś normalnym). A swoją drogą kilka dni temu, zainspirowana przez Ciebie (o czym nie wiesz, więc Ci mówię), postanowiłam więcej słuchać Dwójki (twój guzik radiowy mnie oczarował, aż się zastanawiam, czy Ci go nie zwędzić i nie wstawić na tego bloga :D).
UsuńO! Nie spodziewałem się :D Sobie dla wygody wrzuciłem ten odsyłacz, żeby mieć pod ręką program stacji. Niestety oni tam cały czas kombinują ze stroną netową i nie wiadomo jak długo będzie ta opcja działać.
UsuńJeśli zagrażają to trzeba wyciąć, ale szkoda też bym tak uważał
OdpowiedzUsuń@Tomku, po prostu rosną :) A domy w pobliżu takich drzew powinny być ubezpieczone (ogólnie należy ubezpieczać domy własnościowe).
Usuń