Strony

środa, 17 czerwca 2026

2374. Rozleniwiona przez cukry.

Pochmurno, od czasu do czasu niebo grozi deszczem, popołudnie przyjemnie ciepłe. W drodze do domu zatrzymaliśmy się na chwilę w Termon, żeby kupić coś na obiad i deser. Przed obiadem podanym przez męża zdołałam jeszcze dokończyć czytanie Pięknych dwudziestoletnich Hłaski (Agora, 2014). Między obiad i deser wcisnęliśmy spacer z koteczkami (osiąg Mańkowy: skok z płotu na dach szopki, a następnie dzielny zeskok na dół z szopki owej), po deserze nastąpiła dłuższa rozmowa telefoniczna z mamą (jako pretekstu użyłam samochodu, ale tematyka i tak zeszła na politykę i ostatnie wyczyny prostaka Bąkiewicza; rodzice wypełniają sobie smutek po Maksiu frustracją na istnienie idiotów, nie wiem, czy to dobrze). Wzrost poziomu cukru mnie pokonał, rozleniwił, spacer nad morze został odwołany :) Od zeszłego tygodnia mam ochotę na wykopki kina europejskiego, ale film który mam na myśli ponownie zostawiam na później. Dzisiaj tylko książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.