Strony

sobota, 31 października 2020

319. Samhain.

Królicza książka doskonale wpłynęła na mój nastrój, w Wodnikowym Wzgórzu Adamsa (WL, 2016) pod koniec historii byłam zaczytana jak dziecko — pełen odlot. W powietrzu od późnej nocy sztorm, początkowo z dużą ilością wody, potem tylko gwałtowny wiatr, który wykończył jedną z przesadzonych w tym roku lawend (od jakiegoś czasu dawała sygnały, że umiera). Fred wrócił po ósmej rano i był tak zmęczony, że zamiast się od razu położyć, pogadaliśmy jeszcze chwilę — dzisiaj kolejna rundka, przed wyjazdem do Północnej lewacki obiad à la Fred, mój ulubiony kalafior z beszamelem, i ponownie wyjazd męża do pracy o ósmej wieczorem. Nadal czekam na powrót kota, który pewnie przestraszył się rac i sztucznych ogni odpalanych w sąsiedztwie.

4 komentarze:

  1. Te race, to pewnie z powodu święta. Aha... cześć, bo jestem pierwszy raz tutaj i zdążyłem się dowiedzieć, że ciekawe prowadzisz życie, a sposób jego prezentacji odpowiada mi, więc będę zaglądał w Twoją prywatność, choć oczywiście nie tak jak KK... pozdrawiam z Torunia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tej nocy jest u nas głośno, a ponieważ młodzież jest jak wszyscy obywatele sfrutrowana covidem, jest głośniej niż w latach poprzednich, poza tym wystrzały słyszeliśmy od kilku tygodni, co jest nietypowe dla tego kraju (wszelkie wystrzały i hałasy historycznie źle się tu kojarzą).

      Wystawiam na widok tyle ile mogą i chcę :) Dzień dobry. Pozdrawiam Toruń ze wschodniego wybrzeża Irlandii :)

      Usuń
  2. A u mnie w ogóle nie widać, że jest Halloween. Że rodzice dzieciaków nie puścili na zbieranie cukierków, to zrozumiałe. Ale nawet dyń, czy innych dekoracji nigdzie nie zauważyłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dekoracje na domach są przynajmniej od dwóch tygodni - niektóre bardzo trupio-malownicze. Oczywiście głównie tam, gdzie w domu są dzieci, chociaż tzw. irlandzcy poganie też obchodzą Samhain, ale w realu nie znam żadnych i nie wiem, czy można ich rozpoznać po dekoracjach ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.