Strony

środa, 28 października 2020

316. Ostatnia środa października.

Poranek i południe bez spaceru, bez wydarzeń, z długim prysznicem po śniadaniu. Katlin znowu pasie nas sconesami podrzucanymi przez Majka.

Późnym popołudniem przedstawienie warszawskiego Teatru Współczesnego online. O osiemnastej naszego czasu zaczął się Taniec albatrosa, tekst Géralda Sibleyrasa, aktualny i przyjemnie zagrany. Co innego widzieć spektakl na żywo, ale lepszy rydz niż nic. Fred w trakcie trwania streamingu musiał się zbierać do pracy. Oczekując na sztukę obejrzałam Szelmostwa lisa Witalisa Brzechwy czytane przez obsadę w zaciszach własnych domostw (jedna z aktorek ma na półce Sodomę). Na czasie — akurat dwie nasze niemoty, prezydent i jego żona, nagle przemówiły w mediach na temat protestów.

Wieczorem skończyłam The Case-Book of Sherlock Holmes (1991-93). Ta część okazała się bardziej operetkowo-wiktoriańska, momentami nieprawdopodobna, momentami rozwleczona, w bardzo freudowsko-frymuśnym guście. Albo po prostu jest mi przykro, że Brett się męczy. Męczy się, ciężko oddycha. Smutno.

Ostatecznie straciłam cierpliwość dla śledzenia poczynań Inspirowanki. Rozumiem choroby i nieszczęścia, ale nie był to pierwszy atak manipulacyjnego ględzenia, więc wrażenie i jego konsekwencje nie mają cech pochopności. Oh well, media społecznościowe nie utulą.

Demonstracje trwają. W Polsce dzienne zakażenia covid-19 biją kolejne rekordy, u nas od ponad tygodnia liczby systematycznie spadają.

4 komentarze:

  1. Aha, to jestem następny w kolejce po nieznajomej mi @inspirowance :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, nie jesteś nawet w pobliżu tej kolejki ;)

      Usuń
    2. Aha, rozumiem. Lubisz żeby było parzyście, dlatego chcesz mieć w śledzonych blogach z Mazur mój "Pokój z widokiem" do kompletu z "Ranchem na Mazurach Garbatych" :D

      Usuń
    3. Rozgryzłeś mnie :D I gdy przestają obserwować jakiegoś bloga, to staram się odlajkować jeszcze jeden, najpewniej taki, którego nazwa zaczyna się lub kończy na tę samą literę ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.