Do Freda odezwał się telefonicznie Adam, jakiś znajomy z przeszłości. W zasadzie nie wiadomo dlaczego, nie miał biznesu, tak chciał pogadać. Więc mąż już wie, że zmarł Garnek, facet, który bardzo do siebie wziął ideę punkowania. I po Garnku.
Poniedziałek przesiedziałam w domu, bo na zewnątrz hulał wiatr i deszcz. Wyszłam tylko na chwilę, zaczerpnąć mokrego powietrza w przerwie tego repertuaru. Wieczorem długo szukałam czegoś do obejrzenia, Fred wyciągnął w końcu z naszej filmoteki MASH (1970) Altmana. Serial z Aldą też lubiłam oglądać. Uświadamiam sobie, że wszyscy ci piękni ludzie, jeśli żyją, są naokoło osiemdziesiątki.
Jutro trzeba wcześniej wstać. Muu.
Fred też punkował?
OdpowiedzUsuńLubię serial M.A.S.H, ale nie pamiętam, by tam jacyś młodzi piękni ludzie grali :D Tak na szybkiego sprawdziłem - Alan Alda jak tam zaczął grać miał 36 lat. Siostra Gorące wargi (ona tam w sumie chyba była najładniejsza) - 35.
Tak, i owszem :) Wszyscy wówczas byli młodsi od nas dzisiejszych, reszta to kwestia gustu (chociaż niedostrzeganie piękna w zwykłości, to niepokojący sygnał przewagi teorii nad praktyką).
Usuń