Strony

sobota, 1 maja 2021

Postscriptum #501.

Siedzę z nogami w górze i się delektuję nieróbstwem. W ciągu dnia pracowaliśmy z Fredem w ogrodzie. Jeszcze zostały dwie skimmie do wsadzenia, ale wszystkie pozostałe kwiaty kupione kilka dni temu znalazły swoje miejsce. Na łyse placki po roślinkach, które obumarły zimą, wysadziłam też parę krzaczków męczących się w donicach. Na brak pracy nie będziemy narzekali, Fredowy projekt zrobienia żywopłotu od strony Judżina wymaga zrywania darni — dzisiaj ledwo zaczęliśmy, a znamy temat z zeszłego roku. Po drodze małe radości: pogadanki z sąsiadami i obietnica pomocy (Majkel, mąż Anne, zainteresował się naszym rozklekotanym zamkiem do drzwi), pogaduchy messengerowe z Aś i Kaś Matką Kotom (jedna spaceruje z psami, mamą i maleństwem, po szlaku sprzed tygodnia, druga oczywiście robi kocie sesje fotograficzne), wizyta jacka russella, którego mogliśmy nakarmić po długim niewidzeniu się, herbatka w przerwie prac na wystawionych przed domem krzesłach.

Pierwszy dzień irlandzkiego lata i święto pracy w jednym — ze swoim grzebaniem się w ziemi i sennym łażeniem po włościach nie byliśmy jedyni. Katlin i jej koleżanki z naprzeciwka w większości pracowały w swoich ogródkach, u Katlin był nawet jej pomocnik, Alkoholowy Paddy, który po tym jak pożyczył od nas sekator, zatrzymał się przy Fredzie na irlandzki small talk o tym, czy u nas w Polsce jest więcej krów czy świń. Podobnie nasi sąsiedzi z tyłu poświęcali się ogrodowo-domowej grzebaninie, a teraz słyszę ich głosy za płotem, pewnie inaugurują letnie posiaduchy pod zadaszeniem, które wybudowali na początku roku. Lubię takie oddalone odgłosy przyjacielskich pogaduch. Ryszard z ostatniej nocki wrócił z zadrapanym uszkiem, dzisiaj pomagał nam w ogródku, o tej porze zaś jest już w domu i przygotowuje się do snu.

2 komentarze:

  1. Rodzice też planowali roboty ogrodowe, ale pogoda weszła im w paradę. Jest zimno i pada.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.