New Model Army Raw Melody Men (1991) grał nam z rana, a potem Herbiego Intensions & Dimensions (1963). Art z czarną brodą wpadł, żeby wymienić elektryczny podgrzewacz powietrza (ach, yay!) i akurat mu nutka jazzowa w ucho wpadła, więc nas poinformował, że niedaleko jego miejsca zamieszkania, w Warrenpoint, jest festiwal Blues on the Bay (w maju), a rzut beretem dalej muzyka irlandzka na Fiddlers Green Festival w Rostrevor (w okolicach lipca). Takich się można rzeczy dowiedzieć od elektryka. Podgrzewacz działa. Bardzo dobrej muzyki było w domu więcej (np. składanka Beatlesów była słuchana), a po obiedzie najpierw poszliśmy z Rysiem na krótki obchód dzielnicy (wzięłam go na chwilę na ręce, bo szedł za nami pies; przy okazji zauważyliśmy, że futrzak coś lekko kuleje na przednią łapę), a potem już tylko z Kochanym na plażę przed zachodem słońca:
Przywiozłam z Polski kilka filmów, w tym czteropak Kawalerowicza oraz po trójpaku Bajona i Marczewskiego. Będzie co oglądać, dzisiaj zasiedliśmy do Pociągu (1959), bardzo dobry, byłby lepszy, gdyby nie stereotypowe role kobiece (... zaraz po seansie zaczęłam myśleć o Jot i jej fochu). Po przerwie na kolację był jeszcze 11 odcinek Zmienników.
Tak w ogóle to rano znowu zrobiliśmy sobie testy. Kochany jest niezmiennie negatywny, ja jeszcze odrobinę pozytywna, ale zakładam, że do poniedziałku druga kreska zniknie, tak jak nagle zmniejszył się męczący kaszel.



To dobrze, że zdrowiejesz :)
OdpowiedzUsuń(u mnie leciała dziś składanka Bijelo Dugme - w ramach odpoczynku od baroku nabyłem ostatni CD)
@Dariuszu, powiem Ci, że otworzyłeś mi klapkę, bo zespołu nie znałam, a posłuchałam np. TEGO i jest moc. Dzięki :)
UsuńSerio? Ale samego Gorana Bregovicia pewnie kojarzysz doskonale :)
UsuńNo ba, wiadomo, i zdawałam sobie sprawę, że on odcina kupony od starego materiału. Tylko nie zdawałam sobie sprawy, że tak bezczelnie i od tak starego :)
Usuńzdrowia. mnie kaszel nadal trzyma. Polecono mi specyfiki z porostu islandzkiego na kaszel i tabletki do ssania.
OdpowiedzUsuń@teatralna, dziękuję. Czuję się normalnie, od czasu do czasu kaszlnę sobie, ale poza tym nic ciekawego, nawet zmęczona tym chorowaniem nie jestem (i po to się szczepiłam, żeby się obyło bez sensacji).
Usuń