niedziela, 27 sierpnia 2023
1350. Zaczynam się kręcić.
Pomiędzy pisaniem paru zdań kręcę się szukając dnia wczorajszego, sprzątam, układam na walizce stosy t-shirtów, paszport, notatnik z miliardem haseł. Wieczorem rozmawiałam z naszym kocim opiekunem, który będzie leciał do nas przez Zürich. Też już jest na walizkach i się stresuje. Nadal rozbijam martensy, wygląda na to, że są to moje buty na wrzesień. Ka właśnie wraca z rodziną z Minorki i już zapodał temat mojego wylotu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No to wysokich lotów...
OdpowiedzUsuń@FrauBe, jeszcze chwilką, nadal nie mogę się zdecydować na okrycie wierzchnie ;p
UsuńNo to szybciej decyduj, bo spóźnisz się na samolot!
UsuńNa wyjazd byłby chyba lepsze buty wygodnie rozchodzone.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, ale jak kto chce butem poszpanować, to ni ma na to rady ;)
Usuń