Rzeczywiście lepiej. Kochany dzisiaj nie pracował i od razu zrobiło mi się w głowie jaśniej. Nic to, że moja praca skąpa, a z ciekawych miejsc na razie odpisują, że im nie pasuję. Zerknęłam na konto bankowe (jakoś to będzie). Po śniadaniu, który był wczorajszym obiadem, zaparzyłam herbatę w kubku termicznym i poszliśmy z Fredem nad morze, skoro morze jest i my jesteśmy. Wiało, zakładałam i ściągałam kurtkę, gdyż pogoda nie mogła się zdecydować. I znaleźliśmy z Kochanym różne takie (np. krabią rączkę na końcu której kiedyś był krab, oraz szkielety stworzonek zastygłe w kamieniu):
Wracaliśmy przez wieś, więc mogłam potwierdzić swoją wcześniejszą obserwację, że na wszystkich słomianych dachach domów pojawiła się już zielona, jesienna patyna. W chatce puchatka szybki orient co zdjąć, co założyć; tekst do Anne, czy używa kolendry, bo mam zieleninę do adopcji (używa, bardzo dobrze, wręczyłam jej kolendrę w doniczce, szkoda żeby się zmarnowała przez te kilka dni; przy okazji pogłaskałam Junonę, koteczka zobaczywszy nas od razu ożywiła się i ustawiła przy misce) i wybyliśmy do miasta na krótkie zakupy obiadowe. W TK Maxxie są już halloweenowe rupiecie. Zaszliśmy też do Costy na kawę i pastéis de nata.
Plany na następne dni: od czwartku do soboty w Wawie z Kochanym, w niedzielę przed świtem wyjeżdżam pociągiem do rodziców, wracam do domu we wtorek wieczorem.
Odprawiłam się dopiero po obiedzie, potem zaczęłam ogarniać letnie ubrania. Ponieważ nastąpiło cudowne rozmnożenie kusych sukienek, trochę to trwało, zanim zapadły konkretne decyzje. (Nie)ogarnianie konta, uderzenia gorąca, chodzenie nago po kuchni. Fred słuchał AC/DC. Nawet zadzwoniłam do mamy, żeby zapytać, jaką mają pogodę (było już późno, obudziłam ich oczywiście). Po co? Hm. Może zjem jeszcze trochę ciastków?


A ja mieszkam w DE i tutaj już pod koniec sierpnia widziałam w sklepie bożonarodzeniowe dekoracje. Zatem halloweenowe były pewnie dostępne na Wielkanoc 😊.
OdpowiedzUsuńMorze i herbata to jest zawsze dobre połączenie.
@Mo, bożonarodzeniowe to już trochę przegięcie, ale Halloween, wg tubylców, za pasem.
Usuń