Dzień zaczął się mało komfortowo, zawoziliśmy myszkę Bronię do weterynarza na nieprzyjemną procedurę. Koteczka oczywiście energicznie protestowała i pozostawała niepocieszona. W klinice wyjaśniono nam co i jak, mąż podpisał papier i musieliśmy ją zostawić samą na kilka godzin. Wróciłam do pracy, Kochany wrócił do domu.
Po raz kolejny widzieliśmy się po drugiej. Trzeba było odebrać Bronię po sterylizacji. Pani poopowiadała nam możliwe scenariusze, nie przewidziała natomiast, że nasza myszka jest mistrzynią wysmykiwania się z uprzęży, więc kołnierz to dla niej pestka, poza tym może inne koty nie lubią jeść po zabiegu, ale królewna jest ponad to. Wszystkie te nieścisłości w przewidywaniach mąż wziął na klatę, podczas gdy ja ponownie wróciłam do biura.
Skoro tak rzadko jeżdżę autobusem kolekcjonuję obserwacje: np. na rogu Cross Lane zniknął zielony gąszcz razem ze skrywającym się w buszu pustostanem, ostał się niski murek i martwe pieńki wielkich drzew... albo: kobiecie wyglądającej na Meksykankę, którą pamiętam jak kiedyś podróżowała z dzieckiem, wyrosła broda (pewnie jest w procesie tranzycji; nadal mieszka w tej samej wsi) ... albo: ależ piękny jest nasz zakątek, błękitna woda zatoki z białymi piuropuszami wielkich fal. Przy drodze do osiedla spotkałam Gerarda, z tego powodu wiem teraz, że białą terrierkę o imieniu Molly ma już od kilkunastu miesięcy.
Późniejszym popołudniem Bronia powoli dochodziła do siebie, pozwoliła nawet założyć sobie na powrót kołnierz. Za to Mańka nie mogła przeżyć olfaktorycznej podmianki i syczała na siostrę jak na obcego. Na obiad pierogi z gotowca (znowu mieciu w tle), potem życie rodzinne: telefon do mamy (pokazuję jej Bronię), Fred dzwoni do brata z okazji na okazję, Anne wpada na chwilę (pożyczyłam miękki kołnierz Junony, na wszelki wypadek, bo jak przyszło co do czego, pozostawiliśmy sprawy własnemu losowi — Bronia znowu ściągnęła kołnierz weterynaryjny i zasnęła w ulubionym drapaku, nie było sensu jej nagabywać, potencjalne szkody oszacujemy o poranku).
Na odsapkę, bo w cholerę ciężki emocjonalnie był to dzień, Jarmusch, Father Mother Sister Brother (2025).
Drugą też to chyba czeka? Nie praktykuje się tego czy Wy nie chcieliście żeby załatwić to za jednym zamachem w tym samym dniu? 🤔
OdpowiedzUsuń@Aśka, jedna drama dziennie wystarczy, Mańka ma zabieg ustawiony na inny dzień :)
UsuńAle potem będzie spokój. Z samcami jest łatwiej- kołnierze są zbędne.
OdpowiedzUsuń@BBM, to wszystko zależy od stopnia akuratności. Niektóre koty myją się częściej niż inne :)
Usuń