Strony

niedziela, 26 kwietnia 2026

2322. Niedzielne lenistwo.

Z rana okazało się, że w nocy Bronia jakoś pozbyła się kołnierza. W ciągu dnia jest znacznie lepiej, ściągam jej kołnierz na jedzenie, kuwetowanie i spanie na czyichś kolanach. Do rozgrzebanych lektur dorzuciłam słuchankę Grynberga z Audioteki, Rok w którym nie umarłem. Raptem trzy godziny, więc zaraz skończę. Albo nie. Jeeves and Wooster 1.4. Kawa w ogródku. Spacer nad morze. Lody w wafelku.

Jeśli chodzi o spacer nad morze, dałam się uszczypnąć krabowi (Corystes cassivelaunus?):


Jeśli chodzi o lody, większość konsumpcji dokonała się w ogródku (pogoda jeszcze jako tako, choć zapowiadano deszcz):


Mąż zrobił obiad i dzień prawie skończony. Od dziewiątej dieta Mańkowa, bo jutro jej kolej. Tak że tak. 

3 komentarze:

  1. Ale że tak z premedytacją chciałaś być uszczypnięta? I chyba nie miewasz takich zachcianek kiedy mijasz konie? 🤔😉

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.