Po wczorajszym bólu dupy dzień zupełnie domowy, tylko wczesnym popołudniem wyjechaliśmy do Termon po dwie tartaletki na deser. Po pierwsze jednak, późno wstałam; gdy się wygrzebałam z wyra o dziewiątej, Kochany był już po śniadaniu. Zajęłam się rozwieszaniem prania, gotowaniem rosołu i towarzyszeniem rekonwalescentce, podczas gdy mąż szalał w ogródku: przekopywał górkę Rysiową, odkurzał Babcię, czyścił rynny. Bo dzień był po temu idealny, temperaturowo niby bez ekscytacji, jakieś 14-15 stopni, ale za to krajobraz bez jednej chmurki, bezwietrznie, upojnie. Rozmawiałam z mamą, rodzice mieli podobny pomysł, tylko ogródka więcej; mama przy Co ludzie powiedzą stwierdziła, że siły jej uciekają.
Rekonwalescentka:
Bronia zaczęła lizać ranę, więc pod wieczór trzeba było założyć kryzę.
Po rosole, rozsiedliśmy się w ogródku przed domem z kawą i tartaletkami. Poza tym na zdjęciu białe kalie od Katlin, które każdego roku rosną niezrażone jak chwast, rząd wrzosów kwitnących przez większość roku (nawet w styczniu), busz pod oknem, z rozmarynem i pszonakiem Bowles's Mauve na pierwszym planie, jeden z trzech kwiatów Delnashaugh (możliwe, że i one zostały zaatakowane przez wredną muchówkę i dlatego w tym roku nie są tak spektakularne), oraz kwiat elstara, może już ostatni, bo jabłoń ciężko choruje.
Piękny dzień. Jeeves and Wooster 1.3.
Wieczorem skończyłam słuchać Los, który dziedziczysz Orvos-Tóth (Agora, 2024). Potem już tylko zmartwienia Broniowe i rozkminki jak jej pomóc.
1) To ten serial z angielskim humorem? (Co ludzie powiedzą)
OdpowiedzUsuń2) Fajnie wygląda ten deser!
3) Faktycznie sporo słońca wtedy takie 14-15 stopni i jest całkiem ok.
@Tomku, 1) tak, mama go uwielbia,
Usuń2) bardzo pyszna rzecz, dopytałam i dowiedziałam się, że sprowadzają je na wieś z francuskiej piekarni w Ardee; nie jestem zaskoczona, bo jak na Irlandię to nietypowy deser (Irlandczycy lubią coś w typie apple tart, brownies, millionaire's shortbread albo ciasto migdałowe, smak, który wyjątkowo mi nie podchodzi),
3) wystarczy słońce i brak wiatru, żeby odczuwalna temperatura była wyższa, odczucie zmienia się jednak diametralnie przy zachmurzonym niebie.
Chyba się pogubiłam. Myślałam, że chodziło o sterylizację…
OdpowiedzUsuń@BBM, nie pogubiłaś się, to była sterylizacja :)
UsuńBardzo kwieciście, u mnie na Mazurach może będzie tak za miesiąc.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, ogólnie zielenina rusza u nas wcześniej.
UsuńCiastko pięknie się zgrało kolorystycznie z koszulą Twego męża 😃
OdpowiedzUsuńU nas od kilku dni pogoda cudna, dobija momentami do 20°C. I zapewne na okoliczność przyszłego długiego weekendu się skwasi, bo czemu by nie 🤦♀️😉
@Aśka, wolałabym wieloowocowe, ale zostały tylko same truskawki :D Prognozy na następny weekend takie sobie, więc trzeba brać, co jest.
Usuń