Przed wykaraskaniem się z łóżka dosłuchałam Upiora Siembiedy do końca. Po kawie kliknęłam w Audiotece na Krótką wymianę ognia Rudzkiej (W.A.B., 2018), która tak mnie zachwyciła, że nie odpuściłam słuchance do samiusieńkiego końca, który nastąpił tuż po powrocie Kochanego z pracy.
Kolejny domowy dzień, z minimalną aktywnością pozadomową (koty, rozmowa z Anne). Wieczorami wyciągnęliśmy dvd z filmem Kieślowskiego, Przypadek (1981). A maj ziuuuuu ...

Kotki i kawiarnie, kotki i kawiarnie... 😅
OdpowiedzUsuń@FrauBe, no ba, ma się te określone zainteresowania :)
UsuńI sielskie życie!
Usuń@FrauBe, czy ja wiem, czy sielskie? Mamy swoje zmartwienia jak każdy. Kasy nie za dużo, za to marzeń wiele. Rodzice się starzeją, w pracy bywa różnie. Po prostu decyduję się uporczywie skupiać na tym, co dobre. A tego też jest trochę :)
UsuńIle radości! Tulipany (?), koty, tartaletki i inne słodkości 😍
OdpowiedzUsuń@Tomku, tulipany to w kawiarni, często sobie dogadzamy :)
Usuń