Trudno jest spać, duszno, łeb pełen nie do końca uzasadnionej ekscytacji. Okazało się rano, że mama nie idzie dzisiaj do pracy, bo towarzyszy tatce w peregrynacji do chirurga.
Wyjechaliśmy z Kochanym do miasta tylko na trzy godziny. Pogoda była naprawdę nieznośna, gorąco tak, że ledwo dowlokłam się do Kota. Przed drugą przenieśliśmy się z kawiarni do fryzjera, tutaj poszło szybko, oboje jesteśmy wyznawcami planu minimum w temacie koafiurowym (jednakowoż, kto twierdzi, że sama mogłabym sobie obcinać minigrzyweczkę, żeby w ten sposób zaoszczędzić pinionszki, myli się — nie mogłabym). Z zajebistymi fryzurami pojechaliśmy na obiad do chińczyka, który tak naprawdę jest Wietnamczykiem. Reszta dnia: zaleganie przed tv i wiatrakiem, burza, deszcz.
Nie czytam książek, za to skanuję półki w poszukiwaniu, co by tu jeszcze świsnąć do walizki (na razie wydłubałam peerelowskie wydanie Egipcjanina Sinuhe). Zerkamy z Kochanym na Straszny film (2000).
Ja w tym tygodniu obyłem się bez klimatyzacji, ale po południu wychodziłem na rower (wtedy było najbardziej gorąco).
OdpowiedzUsuń@Tomku, początek naszego pobytu w Polsce był całkiem spoko, nawet chodziłam w dżinsach, ale końcówka już zdecydowanie za gorąca (w efekcie jednak nie poszliśmy w góry, choć byliśmy na to przygotowani).
UsuńSama to niekoniecznie, ale przecież Woland by mógł przyciąć ci grzywkę.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, prawda jak to łatwo rozporządzać co kto mógłby zrobić? :D
UsuńZdecydowanie tak 😁
UsuńPamiętam z dzieciństwa swoją grzywkę w wersji "cut by mum" i to wystarczy na resztę życia, żeby jednak wybierać fachowców 😂
Usuń@Aśka, akurat odnoszę wrażenie, że moja obecna grzywka jest próbą odtworzenia krótkiej grzywki "cut by mum", taki powrót do dzieciństwa nieaprobowany u 50+ :)
Usuń@Monika, w moim przypadku chodziło bardziej - że się tak Gosią ze Szkocji wspomogę - nie o krótkość tylko o krzywość 😉 Jedyne usprawiedliwienie mamy to to, że mam cholernego "wicherka", który totalnie nie pomaga. Mało który fryzjer ma sensowne pomysły i umiejętności żeby nad tym zapanować, dlatego po latach walki poddałam się i mam grzywki brak 😄
Usuń@Aśka, również mam wicherek nad czołem, po prawej stronie. Ale cóż, nie martwię się takimi szczegółami ;)
UsuńCzyli jesteście w Polsce. Tak, wiem, jestem opóźniona w rozwoju 🤣
OdpowiedzUsuń@FraBe, jesteśmy. Zaraz wracamy :)
Usuń