Gdzie to ja byłam? Padłam na ryjek. Wyczerpujący był ten dzień przemieszczenia, dla męża również. Kochany tak się zapamiętał w kontakcie z Haną, nadziei, że pokaże jej jak w Irlandii jeździć samochodem, i tak dalej, że zapomniał zjeść obiad i stawił się do podróży głodny. W autobusie gorąco, na lotnisku tłumy, walizka do rejestracji okazała się o 2 kg za ciężka, kolejka przy kontroli głośna i frustrująca. Obserwowałam twarz Freda i stwierdziłam, że muszę go wyprzedzić i kupić coś do jedzenia na cito, żeby mi mąż nie padł. Kochany zjawił się, gdy byłam już obkupiona w Marqette, słabujący, ale pachnący Armanim za 300 juro ;)
Na szczęście nie musieliśmy się dławić kanapkami, odlot był opóźniony o dwadzieścia minut, w sam raz, żeby skończyć prowizoryczny posiłek i cisnąć dalej. Sam lot bez wydarzeń, żadnych turbulencji, znużona ciepłem kiwałam się na siedzeniu przy przejściu (Kochany siedział z drugiej strony, trzy rzędy przede mną). Przed podróżą w ostatniej chwili ściągnęłam na czytnik Intermezzo Sally Rooney, ale lektura szła mi słabo (widać, że w tym tygodniu łeb mi się rozszczelniał, bo zapomniałam zapisać, że Okruchy dnia skończyłam słuchać na początku tego tygodnia, w poniedziałek lub wtorek rano; jeszcze gorzej, że dopiero w czasie lotu napisałam po dużej przerwie do Agniechy, przepraszam).
Przylecieliśmy może z dziesięć minut po przewidzianym czasie, ale cóż z tego, skoro odbiór bagażu rozlazł się na piątek — czekaliśmy godzinę! a rodzice z nami. Czyli przywitanie było przed pierwszą czasu lokalnego, Kochany wymienił tatkę za kierownicą i heja, nad nami Wielki Wóz i ostry sierp lipcowego księżyca.

Podróże często wiążą się z różnymi niedogodnościami, ale ważne jak to się kończy. Miłego pobytu w Polsce. Cieszcie się obecnością Rodziców!❤️❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuń@maskakropka2, dziękuję. Fajnie jest móc z nimi porozmawiać o pierdołach :)
UsuńW październiku tego roku będzie dokładnie 20 lat, jak ostatni raz byłem w samolocie. Podróż powrotna do Polski. Teraz często zastanawiam się: dlaczego?
OdpowiedzUsuń@Celcie, zastanawiasz się nad tym dlaczego wróciłeś, czy nad tym dlaczego nie fruwałeś w przestworzach przez te 20 lat?
UsuńTata zna drogę na lotnisko, a Kochany z lotniska? 😉
OdpowiedzUsuńMiłego pobytu, wypoczywajcie 😃 Ja wyruszam w środę 🌳🌲🏡🌳🌲🌲☺️
@Aśka, Kochany jest pewniejszym kierowcą, szczególnie po zmroku. Dziękuję. Bezpiecznej podróży :)
Usuń