Strony

piątek, 13 listopada 2020

332. Piątek, trzynastego.

Od kilku dni wzmaga się mój ból zatok, takie powolne, wewnętrzne grzebanie, które powoduje, że budzę się zaglucona. Problem powraca od wiosny, a dzisiejszy dyskomfort jest pewnie związany z tym, że wczoraj na plaży szłam pod wiatr. Nie ma na to idealnego rozwiązania, antybiotyków nie chcę i wezmę to na przeczekanie, na tyle na ile mogę. Jeśli przestanie mnie głowa napierdalaćniczać, może zacznę używać wody morskiej, na razie jestem w złym nastroju i zabijam oddechem.

Małżonek podpisał nową umowę z naszym dostawcą internetu, zlikwidował telefon stacjonarny, który i tak się psuł, i ma na to konto zgrabniutkiego iphone'a — obsłużył go duży, rudy Ciarán w wieku średnim z długą, zadbaną brodą, równie rudą jak cała reszta dużego Ciarána. "Ciaran" po irlandzku oznacza "little dark-haired one", just so you know ;). Bo pojechaliśmy na zakupy do Drołdy i m.in. na pocieszkę kupiłam sobie w Bootsie dwa lakiery do paznokci, kolory 42 i 514 firmy Essie, którą bardzo lubię. Chciałam kupić Fredowi golarkę i nawet za nią zapłaciłam, ale okazało się, że na magazynie nie ma już żadnego egzemplarza. Zwrot pieniędzy dostałam do ręki, zamiast na kartę, ale nie robi mi to żadnej różnicy. W ogóle, nawet z bolącą głową jestem z rodzaju zgodnych klientek, które po prostu pragną radości i pokoju na świecie, chociaż są tacy, którzy przeciągają tę strunę — gdy wróciliśmy do domu, na podłodze w kuchni znowu zastaliśmy spory stosik czarnych piór. Ryszard potraktował sprawę z nonszalancją. Nic nie wie, bo go tu nie było.

Tak więc paznokcie u rąk mam w kolorze czekoladowym. Obejrzeliśmy do końca Obrazy bez autora (2018) i mam kłopot z oceną tego filmu. Główna postać artysty bardzo spaskudzona w scenariuszu, ale film mówi kilka ważnych prawd i po seansie rozmawiamy z mężem o roli sztuki w życiu. Paznokcie u stóp będą zaraz w tym drugim kolorze, różowym brokacie (odrósł mi paznokieć środkowego palca lewej stopy, który straciłam w marcu, rewelacja!)

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Bo to taka złowróżbne zestawienie :) Niby człowiek nie wierzy w zabobony, a jednak wolałby takich dni unikać.
      Z przesądów na temat czarnych kotów wyleczyła mnie skutecznie nasza pierwsza kotka - jak raz czarna, Lukrecja. A obawy względem piątku 13 są tylko wzmacniane każdym niefartownym wydarzeniem, które się w tym dniu zdarzy :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.