Przez sen słyszałam nad ranem jakieś kocie pyskówki, Rysiu w tym czasie był zamknięty w domu i wzburzony zajściami biegał od okna do okna. Z Fredem rozmawiam o tym dopiero po ósmej, w trakcie jego przerwy w pracy.
Lektura: Trzy historie z Dublińczyków — od Araby do After the Race. Przelotnie poświęcam kilka myśli wiktoriańskiej pornografii i sprawdzam jak parę ulic w Dublinie wygląda obecnie. W sieci jest nawet strona dotycząca mapowania lokalizacji opowiadań z Dublińczyków Joyce'a. To jest ciekawe :)
Dwuodcinkowy A Pocket Full of Rice (1985) z przyjemnością porównuję z ekranizacją z Julią McKenzie obejrzaną w lipcu. Fred w tym czasie był już w domu i dosypiał noc. Przez kilka następnych dni Miły będzie budził się rano i obierał azymut na Dublin, dwa razy na lotnisko, potem na Grafton Street. W After the Race to ta ulica na rogu której a short fat man was putting two handsome ladies on a car in charge of another fat man. W Bibliotece Narodowej przeglądam fantastyczne zdjęcia miasta z tamtej epoki autorstwa J.J. Clarke'a.
Julia McKenzie w ogóle mi nie pasuje na pannę Marple.
OdpowiedzUsuńSwój czytelniczy impas próbuję przełamać "Laską nebeską" Mariusza Szczygła.
Adaptacje posługują się różnym kluczem do tej postaci. Mnie np. kompletnie nie pasuje Angela Lansbury. W Hickson podoba mi się połączenie cech kobiety z angielskiej prowincji z cechami prawdziwego detektywa obserwatora.
Usuń