Rozmowa z Deanem była miła, pranie przewiał mi mocny wiatr, w czasie geometrii zaczęłam czytać trzecią setkę stron Złego. Tuż po pracy krótka pogawędka z Anną, która weszła do naszego ogródka, żeby zdjąć ze ściany swojego domu bluszcz. Sąsiadka złapała się w końcu za drabinkę, więc wolałam jej pomóc niż potem zbierać ją z trawnika. Gąszcz zamieszkiwały ciemne, irlandzkie ślimaki. Podobno kryją tajemnicę pochodzenia Irów.
Ale jak zdjąć bluszcz? Zlikwidować, żeby dalej nie rósł na ścianie?
OdpowiedzUsuńTak.
UsuńA czemu tak? W necie dość powszechnie piszą, że - cytuję: "Wieloletnie pnącza mogą efektownie ozdobić ściany budynków. Wbrew powszechnym obawom rośliny te nie przyczyniają się do zawilgacania i niszczenia tynków. Wręcz przeciwnie: przy zachowaniu odpowiednich warunków pnącza mogą stanowić dodatkową ochronę ścian."
UsuńBo sąsiadka chce pomalować tylną ścianę swojego domu.
Usuń