Strony

środa, 21 kwietnia 2021

491. Lekko poszło.

Rozmowa z Deanem była miła, pranie przewiał mi mocny wiatr, w czasie geometrii zaczęłam czytać trzecią setkę stron Złego. Tuż po pracy krótka pogawędka z Anną, która weszła do naszego ogródka, żeby zdjąć ze ściany swojego domu bluszcz. Sąsiadka złapała się w końcu za drabinkę, więc wolałam jej pomóc niż potem zbierać ją z trawnika. Gąszcz zamieszkiwały ciemne, irlandzkie ślimaki. Podobno kryją tajemnicę pochodzenia Irów.

4 komentarze:

  1. Ale jak zdjąć bluszcz? Zlikwidować, żeby dalej nie rósł na ścianie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu tak? W necie dość powszechnie piszą, że - cytuję: "Wieloletnie pnącza mogą efektownie ozdobić ściany budynków. Wbrew powszechnym obawom rośliny te nie przyczyniają się do zawilgacania i niszczenia tynków. Wręcz przeciwnie: przy zachowaniu odpowiednich warunków pnącza mogą stanowić dodatkową ochronę ścian."

      Usuń
    2. Bo sąsiadka chce pomalować tylną ścianę swojego domu.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.