Strony

czwartek, 1 kwietnia 2021

471. Zasiedziali.

Próbujemy dostosować się do rytmu świąt cyrklując, kiedy przed weekendem zrobić zakupy. Może i my nie obchodzimy, ale inni pewnie tak, zresztą ... trudno powiedzieć. 

Wstąpił w nas Duch Czytelnictwa. Fred zaciągając się yerbą zaczął w końcu czytać swój prezent urodzinowy sprzed siedmu lat (od ówczesnej dziewczyny), Morfinę Twardocha, ja wzięłam się za pierwszą część wywiadu-rzeki z Bartoszewskim (po dwóch rozdziałach sądzę, że cały tekst przyjmę z uczuciami mieszanymi). 

Była jeszcze joga z Adriene — chciałabym zrobić z nią miesięczne wyzwanie, ale już teraz widzę, że ma zbyt dużo póz w podparciu rękami, co moje nadgarstki i stawy w palcach być może jutro oprotestują. W związku z tym nie wstrzymuję oddechu. 

Czwartek był szary i zimny.

3 komentarze:

  1. Ja już się obkupiłem. W piątek jeszcze tylko wyskoczę po kartofle i jabłka do zieleniaka.
    I może jajka jednak wezmę - bo co to za Wielkanoc bez jajek? - w społemowskim.
    I kilka mlek i soków na zapas.
    I może jakąś smaczniejszą wędlinę dla babki. I mandarynki jakby się smaczne trafiły, albo winogrona.
    A w sobotę koniecznie świeży chleb.
    Ale tak poza tym, to jestem obkupiony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli dokładnie jak my 😀
      Mandarynki yes, wędlina yes, a Jakby Co, to mamy w lodówce lasagne 😁

      Usuń
    2. "Lazania wielkanocna" - tradycyjna potrawa z okolic Lidla. A tak poważnie, to planuję jeszcze rzucić okiem na irlandzkie przysmaki wielkanocne, być może będzie jakieś zawinięte próżniowo mięsiwo z tradycyjną marynatą, chętnie spróbuję coś dla odmiany.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.